Zdjęcie: Facebook
18-06-2026 10:20
Wraz z rozpoczęciem negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską Ukraina i Mołdawia weszły w nowy etap integracji, który może zmienić charakter ich dotychczasowych relacji na drodze do członkostwa. Po otwarciu pierwszego, fundamentalnego klastra rozmów oba państwa otrzymały od UE szczegółowe kryteria oceny postępów reform. Choć przez długi czas funkcjonowały jako wspólny „pakiet”, dalszy przebieg negocjacji ma być coraz silniej uzależniony od indywidualnych osiągnięć każdego kraju.
Według "Europejskiej Prawdy", dokumenty przekazane Kijowowi i Kiszyniowowi pozwalają po raz pierwszy porównać stopień przygotowania obu kandydatów. Z analizy wynika, że w wielu obszarach objętych pierwszym klastrem Ukraina ma do wykonania więcej zadań niż Mołdawia. Dotyczy to między innymi praworządności, wymiaru sprawiedliwości, zamówień publicznych oraz części zagadnień związanych z prawami człowieka. Unia wskazuje na szerszy zakres niezgodności ukraińskich regulacji z prawem wspólnotowym, co przekłada się na bardziej rozbudowaną listę wymogów.
Szczególnie widoczne różnice dotyczą reformy sądownictwa. Od Ukrainy oczekuje się zmian w procedurach oceny uczciwości sędziów najwyższych instancji, modyfikacji zasad naboru do Sądu Najwyższego, przywrócenia udziału niezależnych ekspertów w procesie wyboru członków komisji kwalifikacyjnej sędziów oraz przyspieszenia weryfikacji kadr sędziowskich i prokuratorskich. W obszarze prokuratury Bruksela domaga się większej przejrzystości przy wyborze i odwoływaniu prokuratora generalnego oraz ograniczenia jego wpływu na podległych śledczych.
Inaczej wygląda sytuacja w walce z korupcją. Według oceny UE Ukraina posiada bardziej rozwinięty system instytucjonalny niż Mołdawia. W przypadku Kijowa nacisk położono głównie na wzmacnianie istniejących struktur, podczas gdy od Kiszyniowa oczekuje się dalszego budowania całego systemu antykorupcyjnego. Jednocześnie Bruksela zwraca uwagę, że Ukraina powinna skuteczniej zapobiegać korupcji poprzez rozwój regulacji dotyczących oświadczeń majątkowych, ochrony sygnalistów, konfliktu interesów, lobbingu oraz finansowania partii politycznych i kampanii wyborczych.
W części poświęconej prawom człowieka część wymagań wobec Ukrainy wynika z obowiązującego stanu wojennego. UE przypomina o konieczności pełnego przywrócenia standardów ochrony praw obywatelskich po zakończeniu wojny. Osobnym zagadnieniem pozostają prawa mniejszości narodowych, których uwzględnienie w dokumentach negocjacyjnych było związane z oczekiwaniami Budapesztu. Z kolei w kwestiach dotyczących wolności mediów i funkcjonowania środków przekazu więcej zastrzeżeń pojawia się wobec Mołdawii niż Ukrainy.
Bruksela pozytywnie ocenia również ogólny stan ukraińskich instytucji demokratycznych mimo trwającej wojny, choć wskazuje na ograniczoną rolę parlamentu w kontrolowaniu działań rządu. Jednocześnie zauważa, że mechanizmy konsultacji społecznych pozostają w Ukrainie aktywne nawet w warunkach stanu wojennego. Kolejnym obszarem, w którym Ukraina otrzymała bardziej rozbudowaną listę zadań, są zamówienia publiczne. Mimo funkcjonowania systemu Prozorro Unia oczekuje ograniczenia wyjątków od standardowych procedur, szczególnie w sektorze energetycznym i obronnym, tak aby były one zgodne z unijnymi zasadami.
Przedstawiciele instytucji europejskich podkreślają jednak, że proces rozszerzenia nie jest wyścigiem. Przewodnicząca Parlamentu Europejskiego Roberta Metsola w wywiadzie dla mołdawskich mediów zaznaczyła, że każda kandydatura oceniana jest indywidualnie na podstawie przeprowadzonych reform. „To nie wyścig, lecz oparta na zasługach droga, która krok po kroku prowadzi do członkostwa w UE” – stwierdziła. Dodała również, że Mołdawia może liczyć na wsparcie Parlamentu Europejskiego na każdym etapie integracji, chwaląc determinację prezydent Mai Sandu w prowadzeniu kraju w kierunku Unii Europejskiej.
Choć oba państwa pozostają dziś na zbliżonym etapie dostosowań do prawa unijnego, dalszy przebieg negocjacji będzie zależał przede wszystkim od tempa wdrażania reform. To ono zdecyduje, czy Ukraina i Mołdawia będą nadal zbliżać się do członkostwa równolegle, czy też ich drogi zaczną się stopniowo rozchodzić.