Zdjęcie: Pixabay
16-06-2026 08:05
Negocjacje koalicyjne na Litwie wchodzą w końcową fazę, a coraz więcej wskazuje na to, że nowym premierem zostanie przewodniczący Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej Mindaugas Sinkevičius. Jak podają źródła cytowane przez portal „Lrytas”, polityk zdecydował się przejąć kierowanie rządem, zastępując na tym stanowisku obecną premier Ingę Ruginienė. Sama Ruginienė miałaby natomiast wrócić do pracy w resorcie opieki społecznej i pracy, którym kierowała wcześniej.
Zgodnie z ustaleniami negocjatorów socjaldemokraci zamierzają przekazać Związkowi Demokratów „W imię Litwy” trzy resorty: zdrowia, rolnictwa oraz energetyki. W poniedziałek partnerzy koalicyjni zakończyli przygotowywanie umowy koalicyjnej, a oficjalna decyzja dotycząca obsady stanowiska premiera ma zostać ogłoszona jeszcze dzisiaj.
Komentujący sytuację politolodzy zwracają uwagę, że sygnały o gotowości Sinkevičiusa do objęcia funkcji szefa rządu pojawiały się już wcześniej, choć sam polityk przez dłuższy czas unikał jednoznacznej deklaracji. Zdaniem Ignasa Kalpokasa konsekwentnie budowany był przekaz, zgodnie z którym nie zabiega on samodzielnie o stanowisko, lecz odpowiada na oczekiwania własnej partii. Jak ocenił politolog, tworzony był wizerunek polityka, który „nie odmawia, jeśli partia go deleguje”, a nawet w pewnym sensie „poświęca się” dla wspólnego dobra.
Profesor Lauras Bielinis z Uniwersytetu Witolda Wielkiego podkreślił z kolei, że demokraci wracający do koalicji po dłuższej przerwie uzyskali wyjątkowo silną pozycję. Według niego rozmowy dotyczące nowego układu rządowego prawdopodobnie zostały już przeprowadzone również z prezydentem kraju. Oceniając przyszłość Ingi Ruginienė, zauważył, że choć jej zainteresowanie objęciem ministerstwa jest zrozumiałe, to wyższa funkcja w parlamencie mogłaby zapewnić jej większy wpływ polityczny i bardziej wyraźną pozycję publiczną.
W trakcie debaty poświęconej formowaniu nowego gabinetu pojawił się również temat przyszłości ministra spraw zagranicznych Kęstutisa Budrysa. Wiceprzewodniczący Związku Demokratów, Lukas Savickas, podkreślił, że nowy rząd powinien opierać się na wspólnie uzgodnionych kierunkach polityki zagranicznej, które zostaną zapisane w umowie koalicyjnej, a następnie znajdą odzwierciedlenie w programie rządu. Przyznał, że nie ma zasadniczych zastrzeżeń do obecnego szefa dyplomacji, choć jego zdaniem podobne zadania mogłyby realizować również inne osoby. Zaznaczył jednocześnie, że wybór kandydata należy przede wszystkim do socjaldemokratów i będzie wymagał uzgodnień z prezydentem.
Savickas zwrócił również uwagę na znaczenie ciągłości działań w związku ze zbliżającym się przewodnictwem Litwy w Radzie Unii Europejskiej. Jak podkreślił, dotychczasowe przygotowania, kontakty międzynarodowe i wykonana praca mają istotne znaczenie dla reputacji państwa i nie powinny zostać zmarnowane. Mimo deklaracji, że układ przyszłej koalicji jest już niemal gotowy do podpisania, część szczegółów nadal pozostaje przedmiotem politycznych napięć.