Zdjęcie: Wikipedia
07-07-2026 08:10
Nadchodzące, zaplanowane na październik wybory parlamentarne na Łotwie upłyną pod znakiem znacznie mniejszej rywalizacji o mandaty niż miało to miejsce w poprzednim głosowaniu do Saeimy. Z danych przedstawionych przez Centralną Komisję Wyborczą wynika, że o mandaty poselskie ubiegać się będzie 1434 kandydatów wpisanych na 14 list wyborczych.
Oznacza to wyraźny spadek zainteresowania startem w wyborach, gdyż w porównaniu z poprzednią kampanią liczba komitetów skurczyła się o pięć, a ogólna liczba chętnych do zasiadania w parlamencie zmalała o prawie 22 procent, czyli o 398 osób. Statystycznie o jeden fotel deputowanego powalczy tym razem średnio ponad czternastu kandydatów, podczas gdy wcześniej wskaźnik ten wynosił ponad osiemnastu kandydatów na jedno miejsce.
Mimo że pod względem czystych liczb najwięcej chętnych przyciąga okręg obejmujący Rygę, gdzie zarejestrowano ponad pół tysiąca osób walczących o 38 miejsc, to nie tam odnotowano największe zagęszczenie na listach. Statystycznie najtrudniejsze zadanie czeka kandydatów w Semigalii oraz Kurlandii, gdzie na jeden mandat przypada odpowiednio niemal szesnaście oraz ponad piętnaście osób. Nieco mniej kandydatów startuje w Łatgalii oraz w okręgu ryskim, a zestawienie zamyka Liwonia, gdzie współczynnik ten wynosi nieco ponad trzynaście osób na jedno wolne miejsce.
Przepisy pozwalają partiom na wystawienie maksymalnie 125 kandydatów we wszystkich pięciu okręgach wyborczych i na taki krok zdecydowała się dokładnie połowa zarejestrowanych ugrupowań, w tym między innymi Zjednoczenie Narodowe czy Nowa Jedność. Pozostałe komitety przedstawiły krótsze listy, z których najmniej liczny należy do formacji Dla Stabilności!, liczącej jedynie sześćdziesięciu kandydatów.
Analizując strukturę społeczną osób ubiegających się o mandat, wyraźną przewagę mają mężczyźni, którzy stanowią dwie trzecie wszystkich zarejestrowanych na listach. Udział kobiet nieznacznie spadł w porównaniu do poprzednich wyborów i wynosi obecnie 34 procent, przy czym ich największy odsetek odnotowano na listach w Łatgalii, a najmniejszy w Liwonii. Pod względem wykształcenia łotewska klasa polityczna aspirująca do parlamentu prezentuje się stabilnie. Zdecydowana większość, ponieważ blisko 79 procent zgłoszonych osób, legitymuje się dyplomem uczelni wyższej.
Osoby z wykształceniem średnim stanowią niemal jedną piątą ogółu, natomiast marginalny odsetek, nieprzekraczający dwóch procent, to kandydaci posiadający jedynie wykształcenie podstawowe. Najwięcej osób z wyższym wykształceniem wystartuje w Łatgalii, natomiast najniższy odsetek absolwentów szkół wyższych, choć wciąż przekraczający trzy czwarte ogółu, odnotowano w Semigalii. Natomiast wczoraj, Centralna Komisja Wyborcza zorganizowała oficjalne losowanie numerów list wyborczych, które zamknęło ważny etap przygotowań do jesiennego głosowania.