Wiadomości

Królewiecki paraliż paliwowy (na razie) bez kartek

Zdjęcie: Pixabay

Królewiecki paraliż paliwowy (na razie) bez kartek

Michał Mistewicz

05-07-2026 09:00

Władze obwodu królewieckiego oficjalnie zadeklarowały, że nie planują wprowadzenia reglamentacji w handlu paliwami, odrzucając proponowany system kartek oparty na numerach rejestracyjnych czy kodach QR, który rozważają inne regiony. Pierwszy zastępca gubernatora Walery Szeryn twierdzi, że narzucenie odgórnych ograniczeń i systemu kart uniemożliwiłoby kierowcom tankowanie, skazując ich na wielodniowe oczekiwanie.

„Wprowadzenie kartek, talonów, kodów i tak dalej — to z jednej strony porządek, a z drugiej strony to brak w danym momencie możliwości nawet stanięcia w kolejce” — wyjaśnił wicegubernator, wskazując, że paraliż wynika wyłącznie z problemów logistycznych i opóźnień w dostawach realizowanych przez cysterny. Aby rozładować kryzys, gubernator Aleksiej Biesprozwannych ogłosił częściowe przywrócenie sprzedaży detalicznej benzyny 92-oktanowej i oleju napędowego na jedenastu stacjach sieci Baltneft, która na początku lipca zamknęła swoje punkty dla klientów indywidualnych. Jak już wspominałem, te działania wciąż wynikają z kalkulacji politycznej - wrześniowe wybory do Dumy, mogą okazać się problematyczne dla kandydatów z lokalnych władz.

Tymczasem kolejne dotąd zamknięte stacje benzynowe mają być otwierane sukcesywnie w miarę napływu paliwa do regionu. Wśród pomysłów radzenia sobie z kolejkami pojawiła się także propozycja regionalnych deputowanych, by czasowo zakazać na stacjach sprzedaży dań wymagających dłuższego przygotowania, takich jak hot-dogi, co przyspieszyłoby zwalnianie miejsc przy dystrybutorach.

Kolejnym efektem sytuacji niedoborów jest to, w jaki sposób wpływa na codzienne życie mieszkańców oraz funkcjonowanie zakładów pracy. Wobec wcześniejszego ograniczenia sprzedaży przez część sieci wyłącznie do obsługi firm i służb, pod ogólnodostępnymi stacjami koncernów Lukoil i Teboil utworzyły się kilkudniowe korki. Zaniepokojeni kierowcy tankują niewielkie ilości paliwa i natychmiast wracają na koniec kolejki, co uniemożliwia sprawną dystrybucję zapasów.

Przedstawiciele dostawców informują o sprowadzaniu dodatkowych pojazdów transportowych z innych części Rosji, jednocześnie wprowadzając przymusowe limity ilościowe oraz całkowity zakaz nalewania paliwa do kanistrów. Skrajne emocje wywołane paraliżem komunikacyjnym prowadzą do agresji i aktów przemocy na stacjach – dochodzi do prób siłowego wymuszania pierwszeństwa z użyciem niebezpiecznych narzędzi, a kierowcy blokują przejazd nawet pojazdom uprzywilejowanym oraz interweniującym oddziałom porządkowym.

Co również warte zauważenia, kryzys paliwowy uderzył bezpośrednio w kluczowy dla regionu sektor turystyczny w samym środku sezonu letniego. Zamiast oczekiwanego wzrostu liczby gości o kilka lub kilkanaście procent, branża hotelarska i gastronomiczna odnotowała spadki obrotów. W miejscowościach położonych nad morzem liczba klientów skurczyła się wiosną nawet o połowę, a z kolei czerwcowe zyski wielu przedsiębiorców spadły do zera.

Media lokalne relacjonują, iż w obawie przed brakiem paliwa turyści masowo odwołują rezerwacje, co zmusiło właścicieli obiektów do obniżenia cen poniżej poziomu sprzed dwóch lat. Sytuację pogłębia ogólne poczucie niepewności, wysokie koszty transportu oraz stałe zagrożenie wstrzymaniem ruchu lotniczego z powodu potencjalnych ataków ukraińskich dronów. Ta zmiana zmusiła lokalne firmy do szukania dość desperackich rozwiązań, takich jak oferowanie darmowych noclegów czy pokrywanie kosztów paliwa dla podróżnych, jednak w obliczu paraliżu na stacjach większość klientów rezygnuje z dalszych wyjazdów.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.