Wiadomości

Reakcje po rezygnacji premiera Mołdawii

Zdjęcie: Wikipedia

Reakcje po rezygnacji premiera Mołdawii

Andrzej Widera

04-07-2026 12:00

Nagła dymisja premiera Alexandru Munteanu wywołała w Mołdawii falę reakcji politycznych i wywołując lawinę komentarzy ze strony zarówno obozu władzy, jak i opozycji. Odejście szefa rządu ogłoszone na Facebooku, po zaledwie ośmiu miesiącach urzędowania, , uruchomiło procedury wyboru nowego rządu. Tym niemniej postawiło pod znakiem zapytania stabilność proeuropejskiej koalicji i otworzyło drogę do spekulacji o przedterminowych wyborach parlamentarnych.

Sam Munteanu, w lakonicznym komunikacie, stwierdził, że odchodzi, gdy zrozumiał, iż nie może dalej sprawować mandatu zgodnie ze swoimi zasadami, co eksperci interpretują jako wyraz braku rzeczywistego wsparcia politycznego i porażkę jego technokratycznego podejścia do władzy. Dymisja, choć dla niektórych zaskakująca w swojej formie i terminie, dla wielu analityków była oczekiwana ze względu na rosnące napięcia wewnątrz rządzącej Partii Akcji i Solidarności (PAS) oraz narastające problemy systemowe, z którymi gabinet Munteanu nie potrafił sobie poradzić. Bezpośrednim tłem dla decyzji premiera stała się burzliwa debata nad polityką fiskalną, seria korupcyjnych skandali w przedsiębiorstwach państwowych, takich jak MoldATSA czy Metalferos, oraz przeprowadzone przez organy ścigania zatrzymania urzędników wysokiego szczebla w ministerstwach.

Prezydent Maia Sandu zwołała konferencję prasową, na której potwierdziła przyjęcie dymisji. Podziękowała premierowi za dotychczasowe wysiłki, ale też wyraźnie wskazała na przyczyny kryzysu, kładąc nacisk na niedostateczne zaangażowanie szefa rządu w podejmowanie trudnych, strategicznych decyzji oraz brak skutecznej komunikacji ze społeczeństwem w kwestii wdrażanych reform. Zapowiedziała, że już w przyszłym tygodniu rozpocznie konsultacje z klubami parlamentarnymi w celu wyłonienia nowego kandydata na premiera, podkreślając jednocześnie potrzebę zmian polityki, w tym podatkowej i płacowej, oraz powołania rządu zjednoczonego wokół celu integracji z Unią Europejską. Określiła też jako fałszywe,pojawaijące się spekulacje o blokowaniu premiera w walce z korupcją.

Dymisja wywołała lawinę ostrych reakcji ze strony liderów opozycji, którzy niemal jednogłośnie zażądali przedterminowych wyborów parlamentarnych. Ion Ceban, lider MAN i burmistrz stolicy, uznał odejście premiera za dowód na „całkowitą porażkę rządów PAS” i zażądał dymisji całej ekipy rządzącej. Vasile Costiuc z partii „Demokracja w Domu” oskarżył rząd o niekompetencję i skupianie się na wewnętrznych walkach o wpływy. Z kolei były premier Ion Chicu stwierdził, że dymisja jest konsekwencją „przejęcia kraju przez kryminalną, skorumpowaną i mafijną grupę PAS”. Renato Usatîi i Igor Dodon również wzywają do wyborów, widząc w obecnym kryzysie szansę na zmianę układu sił politycznych. Nawet Irina Vlah, liderka partii „Serce Mołdawii”, nie szczędziła krytyki, twierdząc, że od początku przewidywała, iż PAS wykorzysta Munteanu jako kozła ofiarnego.

W obozie władzy dymisja została przyjęta z pewnym niepokojem i próbą tonowania nastrojów. Poseł Dinu Plîngău przyznał, że decyzja premiera nie była konsultowana z partią i wywołała pewną konsternację, ale też potwierdził istnienie napięć wewnątrz partii. Podkreślił potrzebę szerszych konsultacji w kwestii wyboru nowego premiera, nie ograniczając się jedynie do parlamentu, i wskazał na konieczność naprawy błędów w komunikacji ze społeczeństwem. Z kolei rzeczniczka PAS, Adriana Vlas, starała się zdyskredytować krytykę opozycji jako „fałszywe spekulacje”, zapewniając o determinacji partii do kontynuowania reform i oczyszczania instytucji państwowych.

Ambasador Unii Europejskiej w Mołdawii, Iwona Piorko, zapewniła, że partnerstwo z Mołdawią pozostanie silne, a reformy będą nadal wspierane przez UE. Niemniej jednak, mołdawscy analitycy ostrzegają, że Mołdawia znalazła się w trudnej sytuacji, a wybór nowego premiera może być skomplikowany, biorąc pod uwagę osłabienie poparcia dla PAS i rosnącą presję opozycji. Zapowiedziane konsultacje będą kluczowe dla przyszłości rządu, a ich wynik zaważy na tempie integracji europejskiej i stabilności kraju. Niektórzy eksperci sugerują, że aby wyjść z kryzysu, konieczne jest sformowanie rządu ekspertów, niezależnie od ich przynależności partyjnej, a misja nowego premiera będzie przypominać „misję kamikadze”, biorąc pod uwagę piętrzące się wyzwania.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.