Zdjęcie: ks. Tomasz Trzaska IPN
18-07-2026 12:00
Polscy i ukraińscy specjaliści prowadzą wspólne poszukiwania grobów ofiar rzezi wołyńskiej. W pracach, wspieranych przez medyków sądowych z Wrocławia oraz dyplomatów z Łucka, biorą udział pracownicy Instytutu Pamięci Narodowej oraz ukraińscy naukowcy. Zespół archeologów rozpoczął już odkrywanie masowej mogiły w Woli Ostrowieckiej, na terenie dawnego gospodarstwa Aleksandra Strażyca.
To tam w sierpniu 1943 roku ukraińscy nacjonaliści z UPA zapędzili do stodoły i zamordowali mężczyzn, kobiety oraz dzieci. Z wierzchniej warstwy dołu wyciągnięto dotychczas chaotycznie pogrzebane ciała kilkunastu osób w różnym wieku, noszące wyraźne ślady potwornych urazów. Przy szkieletach odnaleziono także przedmioty osobiste, w tym odzież i biżuterię. Jednocześnie w pobliskim lesie koło cmentarza w Ostrówkach naukowcy zabezpieczyli niekompletne szczątki kolejnej ofiary, które ucierpiały wcześniej podczas wycinki drzew. Cała akcja w tamtym rejonie ma potrwać do 7 sierpnia.
Te działania zbiegają się w czasie z pewnym gestem politycznym, jaki zapowiedział Kijów. Prezydent Wołodymyr Zełenski po specjalnej naradzie poświęconej relacjom z Polską ogłosił decyzję o pełnym otwarciu dotychczas tajnych archiwów Służby Bezpieczeństwa Ukrainy oraz Służby Wywiadu Zagranicznego Ukrainy w sprawach dotyczących rzezi wołyńskiej. Ukraiński przywódca zapowiedział również wydanie znacznie większej liczby zgód na polskie prace poszukiwawcze oraz ściślejszą współpracę przy samych ekshumacjach. Zmiany te ma koordynować Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej pod kierownictwem Ołeksandra Alforowa, którego budżet i możliwości mają zostać znacznie powiększone.
Na deklaracje płynące z Kijowa zareagował premier Tusk. Szef polskiego rządu przyjął zapowiedzi prezydenta Ukrainy z dużą satysfakcją oraz nadzieją na budowanie wzajemnych relacji w oparciu o prawdę historyczną i szacunek. Zapewnił jednocześnie, że Warszawa jest gotowa do podjęcia poważnych i przyjaznych rozmów, które pozwolą poruszyć zarówno tematy łączące oba narody, jak i te, które wciąż wywołują spory.