Zdjęcie: MON Białorusi
17-10-2026 09:00
Z jednej strony Łukaszenka głośno nawołuje do natychmiastowego zakończenia wojny i oskarża sąsiadów o wszczynanie awantury, z drugiej zaś osobiście nadzoruje dozbrajanie cywilów oraz przeprowadza głębokie roszady w dowództwie armii. Oczywiście do tego należy dodać klasyczne wypowiedzi oskarżające państwa regionu o celowe eskalowanie napięcia, a przy tym fakty są sprzeczne z jego wypowiedziami.
Przykładem tej retoryki jest sprawa niedawnego incydentu na granicy z Łotwą, którą Łukaszenka określił prowokacją Rygi mającą na celu zdobycie funduszy z Unii Europejskiej. Natomiast wczoraj ponownie przekonywał, że operacje graniczne nie mogą odbyć się bez jego wiedzy, a oskarżenia pod adresem kraju są fałszywe. Tymczasem fakty z początku października dowodzą czegoś zupełnie innego: zamaskowani i uzbrojeni ludzie najpierw wypychali migrantów na stronę łotewską, a później sami przekroczyli granicę, niszcząc szafę rozdzielczą i kradnąc kamery monitoringu, po czym wycofali się na Białoruś. „Oni to sprowokowali, oni swoimi ludźmi nagrali materiał i wrzucili do środków masowego przekazu” – oświadczył Łukaszenka, znów obwiniając stronę łotewską.
Do tego dyktator wieszczy konieczność szybkiego zawarcia pokoju między Moskwą a Kijowem pod groźbą jeszcze większego zniszczenia, z kolei w państwie konsekwentnie buduje zaplecze wojskowe. Według jego wczorajszej wypowiedzi, w każdym rejonie wiejskim ma powstać oddział pospolitego ruszenia stanowiący następne ogniwo obrony obok obrony terytorialnej i armii. Wizytując 26-osobowy oddział utworzony na bazie prywatnego gospodarstwa łowieckiego, gdzie cywile ćwiczą obsługę karabinów maszynowych i dronów, Łukaszenka chwalił ten model jako przykład partnerstwa publiczno-prywatnego. „Musimy być gotowi na wypadek wojny, każdy mężczyzna musi umieć posługiwać się bronią strzelecką, aby chronić swoją rodzinę i wieś” – tłumaczył Łukaszenka.
Według niezależnych ekspertów przygotowania wojskowe potwierdzają niedawne roszady w najwyższych kręgach sił zbrojnych. Kluczowe nominacje i roszady personalne mają na celu przetestowanie gotowości bojowej rezerwistów oraz dostosowanie sił zbrojnych do realiów współczesnych konfliktów zbrojnych, w tym wniosków wyciągniętych z wojny na Ukrainie. Bezpośrednim impulsem do fali zmian było przeniesienie dotychczasowego szefa Sztabu Generalnego Pawła Murawiejki do administracji dyktatora, gdzie powierzono mu nadzór nad strategicznymi projektami wojskowymi i kontrolę nad władzami regionalnymi.
Włączenie wyższego dowódcy wojskowego do cywilnego zarządzania państwem jest wydarzeniem niecodziennym. Na zwolnione miejsca przesunięto sprawdzonych dowódców liniowych: szefem Sztabu Generalnego został gen. Uładzimir Bieły, a kluczowe stanowiska w resorcie obrony objęli generałowie Wadim Surau oraz Uładzimir Kupryjaniuk. Pierwszy z nich, wywodzący się z tradycji wojskowych i dowodzący dotąd Zachodnim Dowództwem Operacyjnym, odpowiada za praktyczne szkolenie wojsk oraz wdrażanie na poligonach nowoczesnych środków walki, w tym dronów i systemów zautomatyzowanych. Z kolei Kupryjaniuk, były szef wywiadu wojskowego i specjalista od analizy operacyjno-sztabowej, był bezpośrednio zaangażowany w korektę Planu Rozwoju Sił Zbrojnych na lata 2026–2030.
Reorganizacja objęła niemal cały system dowodzenia, gdyż wymieniono zastępców ministra obrony, kierownictwo inspekcji wojskowej, wywiadu oraz dowództw operacyjnych. Mimo że liczebnie białoruska armia nie należy do największych i nie posiada doświadczenia bojowego,, to od dłuższego czasu poddawana jest ciągłym sprawdzianom. Brygady są rozwijane do stanów wojennych, mobilizując tysiące rezerwistów do intensywnych ćwiczeń z dogrywania bojowego, co zdaniem analityków pozwala Mińskowi utrzymywać realny potencjał obronny.
Co istotne, odmienne oblicze rzeczywistości w kraju przedstawił Aleś Białacki, laureat Pokojowej Nagrody Nobla. Występując na forum międzynarodowym, obrońca praw człowieka zwrócił uwagę na dramatyczną sytuację obywateli. „Nie ma żadnych podstaw, aby mówić o jakiejkolwiek odwilży” – podkreślił noblista, domagając się bezwarunkowego uwolnienia więźniów politycznych i natychmiastowego zaprzestania wszelkich form represji.