Zdjęcie: Pixabay
15-10-2026 12:19
Z najnowszych danych Departamentu do spraw Obywatelstwa i Migracji białoruskiego resortu spraw wewnętrznych wynika, że w ciągu pierwszych 9 miesięcy bieżącego roku do pracy w tym kraju przybyło 47 961 cudzoziemców. Ta liczba jest niemal równa z zeszłorocznym wynikiem, kiedy to zatrudnienie znalazło 48 160 obcokrajowców.
Głównym źródłem zagranicznej siły roboczej dla białoruskiej gospodarki stali się obywatele Turkmenistanu, którzy zdecydowanie dominują w statystykach. W omawianym okresie do pracy na Białorusi przyjechało aż 20 430 Turkmenów. Drugą pod względem liczebności grupą są Rosjanie, których przybyło 5616, a podium zamykają mieszkańcy Uzbekistanu w liczbie 4210 osób. W marcowych wystąpieniach Łukaszenka publicznie zachęcał Uzbeków do podejmowania zatrudnienia, deklarując gotowość do przyjmowania nawet całych rodzin.
Czołową piątkę zestawienia uzupełniają obywatele Ukrainy, których przyjechało 4091, oraz Chińczycy w liczbie 2510 osób. Statystyki pokazują również wyraźną przewagę mężczyzn wśród napływających pracowników – stanowi do tej pory 37 412 osób wobec 10 549 kobiet.
Plan zasilenia rynku pracy pracownikami z Pakistanu zakończył się natomiast niepowodzeniem. Mimo wcześniejszych zapowiedzi dotyczących możliwości ściągnięcia nawet 150 000 osób z tego kierunku oraz ratyfikacji w kwietniu specjalnego memorandum mającego uporządkować procedury rekrutacyjne, nie nastąpił oficjalny napływ pracowników z tego kraju. W ciągu 9 miesięcy do pracy z Pakistanu przybyło zaledwie 356 osób.