Wiadomości

Litwa: zarzuty wobec dwóch byłych premierów

Zdjęcie: Pixabay

Litwa: zarzuty wobec dwóch byłych premierów

Andrzej Widera

27-04-2026 08:06

Sprawa byłego premiera Litwy i do niedawna szefa opozycyjnego Związku Demokratów, Sauliusa Skvernelisa, nie jest jedyną sprawą byłego szefa rządu naszego sąsiada. Jednak dla porządku przypomnijmy, że Prokuratura Generalna oficjalnie przedstawiła politykowi zarzuty dotyczące przyjmowania korzyści majątkowych w zamian za polityczne poparcie.

Śledczy dysponują dowodami, według których Skvernelis, piastując wcześniej stanowisko przewodniczącego Sejmu, miał wielokrotnie przyjmować gotówkę, której łączna suma wyniosła co najmniej 51 tys. euro. Według prokuratury poseł miał pełną świadomość, że pieniądze te pochodziły z nielegalnych działań grupy przestępczej operującej wewnątrz państwowej instytucji.

Mechanizm korupcyjny opisany przez organy ścigania opierał się na ścisłej współpracy polityka z jego ówczesną doradczynią, Agne Silickiene, która pełniła również funkcję we wspomnianej służby i miała pośredniczyć w przekazywaniu łapówek. Skala całego procederu jest jednak znacznie większa – śledczy szacują, że łączna kwota nielegalnych dochodów grupy mogła osiągnąć nawet 1,112 mln euro.  W zwiazku z tym, Seimas zdecydował się na uchyleniu immunitetu Skvernelisowi, stosując w tej kwestii uproszczoną procedurę.

Kolejna sprawa dotyczy również innego, byłego premiera. Prokurator Generalna Nida Grunskienė skierowała do izby kolejny wniosek – tym razem dotyczący pozbawienia ochrony prawnej socjaldemokraty (LSDP) Gintautasa Paluckasa. Wobec byłego premiera i byłego lidera partii wysunięto podejrzenia o nielegalne wzbogacenie się. Zgromadzony materiał wskazuje, że polityk mógł wejść w posiadanie majątku o wartości blisko 345 tys. euro, którego legalności nie potrafi wykazać.

Kontrowersje wokół majątku Paluckasa narastały od ubiegłego roku, kiedy to dziennikarskie śledztwa ujawniły niejasności w jego przeszłości biznesowej. Pod lupą śledczych znalazła się m.in. spółka „Sagerta”, którą polityk zarządzał i która otrzymała 180 tys. euro pożyczek z nieznanych źródeł, a także zakup luksusowego mieszkania w stolicy za kwotę 223 tys. euro. Dodatkowo Prokuratura Europejska oraz FNTT prowadzą osobne dochodzenie w sprawie możliwych oszustw przy uzyskiwaniu preferencyjnego kredytu z banku narodowego ILTE przez inną firmę powiązaną z politykiem. Sam Paluckas odpiera zarzuty, twierdząc: „Swoich racji będę dowodził środkami prawnymi”, jednocześnie ogłaszając zawieszenie swojego członkostwa w partii i zgodę na uchylenie immunitetu.

Sytuacja ta wywołała falę komentarzy wśród najważniejszych osób w państwie. Przewodniczący Sejmu Juozas Olekas nie krył krytycznego stosunku do sprawy, podkreślając, że podejrzenia wobec tak wysokich rangą polityków rzucają cień na cały parlamentu Prezydent Gitanas Nausėda za pośrednictwem swojej kancelarii przekazał, że w pełni ufa działaniom organów ścigania. Z kolei premier Inga Ruginienė zaapelowała do opinii publicznej o wstrzymanie się z ostatecznymi wyrokami politycznymi do czasu, aż wymiar sprawiedliwości zakończy swoje prace, co ma zagwarantować stabilność systemu politycznego w tym trudnym momencie.

Jednak w rządzącej partii socjaldemokratycznej nastroje są minorowe. Choć niektórzy posłowie deklarują pełne poparcie dla śledztwa w imię przejrzystości i ochrony reputacji ugrupowania, to lider partii Mindaugas Sinkevičius przyznaje, że kariera Paluckasa stanęła pod znakiem zapytania. Sinkevičius publicznie przeprosił społeczeństwo za zaistniałe okoliczności, choć jednocześnie zaznaczył, że problemy te mają charakter personalny i nie powinny być utożsamiane z całą partią. „Gintautas Paluckas nie ma jeszcze sześćdziesięciu lat, jego kariera może potoczyć się różnie, ale zależy to teraz od decyzji sądu” – podsumował szef socjaldemokratów.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.