Zdjęcie: Pixabay
22-07-2026 08:33
Fala masowych protestów w ukraińskich miastach skłoniła prezydenta Zełenskiego do zmian w dowodzeniu wojskiem i rządzie. Niezadowolenie społeczne, wywołane roszadami politycznymi oraz dymisją szefa resortu obrony, doprowadziło do zmian na szczytach armii. Reagując na presję obywateli, Zełenski poinformował o powierzeniu funkcji Naczelnego Dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy generałowi Mychajłowi Drapatemu, który zastąpił na tym stanowisku generała Ołeksandra Syrskiego.
Nowy dowódca, znany z udziału w kluczowych operacjach wojskowych od początkowych etapów konfliktu w 2014 roku oraz obrony i wyzwalania kluczowych rejonów kraju, staje przed zadaniem wdrożenia nowej strategii obronnej. Do jego zadań należy uszczelnienie obrony przed rosyjskimi uderzeniami, uporządkowanie mobilizacji, zapewnienie dostaw dronów oraz przeprowadzenie reformy systemowej w wojsku. Co ciekawe, tuż po nominacji rosyjskie ministerstwo spraw wewnętrznych ponownie umieściło generała w bazie osób poszukiwanych pod zarzutami karnymi.
Według ukraińskich mediów, głównym motorem napędowym zmian kadrowych stały się publiczne napięcia między byłym już ministrem obrony Mychajłem Fedorowem a dotychczasowym dowództwem wojskowym. Odmowa objęcia innych ról rządowych i warunki stawiane przez odwołanego szefa resortu doprowadziły do wybuchu demonstracji ulicznych, na których domagano się jego powrotu oraz odsunięcia dotychczasowego kierownictwa armii. Choć prezydent proponował Fedorowowi nowe stanowisko odpowiedzialne za pion technologiczny państwa, sytuacja wymusiła natychmiastową rekonstrukcję całego zaplecza obronnego. W ramach tych przesunięć kierownictwo nad resortem obrony czasowo powierzono Jewhenowi Chmarze z Służby Bezpieczeństwa Ukrainy.
"Przekazuję swojemu następcy armię, która nie tylko trzyma obronę, ale i znajduje się w stanie natarcia – z inicjatywą, z ludźmi, którzy wiedzą, jak bić wroga" – ogłosił ustępujący ze stanowiska generał Ołeksandr Syrski. Podkreślił on, że w ostatnim czasie udało się odbić około 700 kilometrów kwadratowych terenu i przenieść działania zbrojne na obszar przeciwnika, zapobiegając uderzeniu na północne rejony kraju. Przyczyną zmian kadrowych stały się jednak tarcia polityczne wokół odwołanego ministra obrony Mychajła Fedorowa, który uzależniał swój powrót do rządu od dymisji dotychczasowego kierownictwa armii.
Prezydent zaproponował odwołanemu ministrowi nową rolę związaną z rozwojem technologicznym, starając się opanować kryzys w administracji i na ulicach miast. "To powiew świeżości i nowa nadzieja w walce wolnych ludzi o wolność i sprawiedliwość" – ocenił nominację Drapatego sam Mychajło Fedorow.