Zdjęcie: Pixabay
28-09-2026 11:08
Polski rząd w obliczu zagrożenia rosyjskimi uderzeniami w rejonie graniczącym z Ukrainą, rozważa przeniesienie części procedur kontrolnych na naszą stronę, co ma na celu podniesienie bezpieczeństwa osób przekraczających przejścia. Sześć placówek w województwach lubelskim i podkarpackim objęto stanem podwyższonej gotowości, angażując do wsparcia żołnierzy polskiej armii.
Jak zauważył wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Wiesław Leśniakiewicz, miejsca te odgrywają szczególną rolę w tranzycie podróżnych oraz dostwach pomocy humanitarnej, w związku z czym w ich obrębie rozmieszczono elementy obrony przed zagrożeniami z powietrza, przygotowano procedury ewakuacyjne oraz wyposażono funkcjonariuszy w środki ochrony osobistej.
Aby ograniczyć ryzyko dla kierowców i infrastruktury, kolejki ciężarówek odsunięto bezpośrednio od granicy, a Straż Graniczna wdraża zaawansowane systemy wykrywania dronów i innych nisko lecących obiektów mogących umknąć klasycznym radarom wojskowym. Równolegle toczą się konsultacje dotyczące bezpieczeństwa i organizacji połączeń kolejowych. „Nie wyklucza się, że część tych kontroli będzie prowadzona już po polskiej stronie” – oświadczył Wiesław Leśniakiewicz, wiceszef resortu spraw wewnętrznych i administracji, zastrzegając jednocześnie, że przedsięwzięcie to pociągnie za sobą konieczność modyfikacji technicznych zestawów kołowych ze względu na odmienną szerokość torów.
Kwestie te omówiono podczas spotkania roboczego na przejściu w Dorohusku, gdzie przedstawiciele resortów i służb obu państw uzgadniali wspólne procedury postępowania na wypadek alarmów lub ataków, obejmujące szybką wymianę informacji, ewakuację oraz czasowe wstrzymywanie i wznawianie odpraw. Wiceminister odpowiedzialny za odbudowę i transport Ukrainy Serhij Derkach zwrócił uwagę na potrzebę rozwoju formuły wspólnych przejść granicznych, w których służby graniczne i celne pracują w jednym miejscu. Taki model wymaga jednak sfinalizowania dwustronnej umowy prawnej, która uregulowałaby warunki legalnej pracy ukraińskich funkcjonariuszy w Polsce.