Zdjęcie: Pixabay
20-05-2026 08:03
Podsumowano wyniki wyborów do białoruskiej Rady Koordynacyjnej, w których swój głos oddało 2113 wyborców. Zdecydowanym zwycięzcą okazał się sojusz kierowany przez Pawła Łatuszkę, zdobywając ponad 42 procent poparcia, co przełożyło się na wprowadzenie do nowego składu organu aż 34 delegatów. Bieżąca frekwencja okazała się znacznie niższa niż w trakcie poprzednich wyborów z 2024 roku, kiedy to odnotowano udział ponad 6,7 tysiąca głosujących. Obecne rezultaty mają zostać zatwierdzone po rozpatrzeniu ewentualnych skarg, na których składanie wyznaczono termin do 21 maja.
Lider zwycięskiego ugrupowania podkreślił w oficjalnym oświadczeniu, że obecny sukces oznacza zdobycie sześciu dodatkowych miejsc w porównaniu z poprzednią kadencją i podziękował głosującym, zwłaszcza tym, którzy zdecydowali się na udział w procedurze w realiach krajowych represji. "Chciałbym w imieniu koalicji podziękować wszystkim wyborcom – Białorusinom i Białorusinkom, którzy oddali głos na naszą listę. Najcenniejsze są głosy oddawane w tak skomplikowanych, krytycznych warunkach największych w historii Europy XXI wieku represji przeciwko narodowi europejskiemu" – oświadczył Łatuszka, wskazując jednocześnie na trudności kampanii realizowanej w atmosferze dezinformacji i cyberwojny.
W osiemdziesięcioosobowym parlamencie emigracyjnym mandaty podzielono pomiędzy osiem ugrupowań, które zdołały przekroczyć wymagany, trzyprocentowy próg wyborczy. Poza zwycięską koalicją miejsca w radzie wywalczył Europejski Wybór z 11 mandatami, a także formacje Naprzód oraz Ruch Wola, które wprowadzą po 8 przedstawicieli. Zjednoczona Partia Obywatelska zyskała 6 miejsc, sojusz Przestań się bać! – 5, natomiast listy Twój Głos oraz "Białorusini w działaniu" zdobyły po 4 mandaty. Jedynym komitetem, który znalazł się poza strukturami izby z powodu niewystarczającego poparcia, okazało się ugrupowanie Prawo i Porządek, na które oddano jedynie 25 głosów. Ostateczna lista deputowanych objęła szereg znanych postaci, w tym samego Pawła Łatuszkę, Waleryja Mackiewicza czy Lizawietę Prakopczyk, podczas gdy dotychczasowi członkowie, tacy jak Swiatłana Mackiewicz i Volha Pauk, nie uzyskali reelekcji.
Procedura wyłaniania reprezentantów napotkała na poważne problemy techniczne wynikające z ataków cybernetycznych, co zmusiło administratorów do awaryjnego przenoszenia zasobów na inną domenę. Odpowiedzialny za infrastrukturę technologiczną Paweł Liber poinformował, że system działał prawidłowo przez niewiele ponad 95 procent wyznaczonego czasu. Z powodów technicznych kilkadziesiąt osób utraciło możliwość skutecznego zatwierdzenia karty wyborczej w systemie.