Zdjęcie: Pixabay
23-02-2026 08:14
Ukraina mierzy się z jednym z najpoważniejszych załamań demograficznych na świecie - pod wpływem artykułu CNN, tematem zajęły się też główne media ukraińskie. Według podanych danych, wskaźnik ukraińskiej dzietności spadł poniżej jednego dziecka na kobietę, co oznacza poziom znacznie niższy niż średnia europejska i amerykańska. Od początku pełnoskalowej wojny liczba ludności zmniejszyła się z 41 milionów do szacowanych 30–32 milionów mieszkańców, nie licząc terenów okupowanych. Jeśli obecny trend się utrzyma, do 2050 roku populacja może spaść do około 25 milionów.
Na dramatyczną sytuację wpływają zarówno straty wojenne, jak i masowa emigracja. W raporcie think-tanku CSIS, podano, że od rozpoczęcia inwazji zginęło w walkach od 100 do 140 tysięcy Ukraińców. Średni wiek żołnierza wynosi około 43 lat, co oznacza, że wielu poległych miało rodziny i dzieci. W kraju rośnie liczba wdów i sierot – obecnie około 59 tysięcy dzieci żyje bez biologicznych rodziców, najczęściej w rodzinach zastępczych. Jednocześnie blisko 6 milionów obywateli, głównie kobiet i dzieci, wyjechało za granicę i wciąż tam przebywa. Demograf Ella Libanowa ostrzegła, że im dłużej trwa wojna, tym mniejsze są szanse na ich powrót. „Z każdym miesiącem tutaj jest więcej zniszczeń, a nasi migranci coraz lepiej adaptują się do życia za granicą. Niewielu wraca” – powiedziała.
Starzenie się społeczeństwa dodatkowo pogłębia kryzys. Ukraina znalazła się w gronie trzydziestu państw świata o najwyższym odsetku seniorów. Jak poinformował minister polityki społecznej Denys Uljutin, niemal 22 procent obywateli ma co najmniej 65 lat. Władze zapowiadają współpracę z Japonią w zakresie programu „Aktywne długowieczność”, obejmującego rozwój infrastruktury bez barier i wsparcie osób starszych. Równocześnie od 1 marca planowana jest indeksacja emerytur o 12,1 procent, czyli o cztery punkty procentowe powyżej ubiegłorocznej inflacji. Parlament zwiększył także jednorazowe wsparcie dla młodych matek do 50 tysięcy hrywien oraz wprowadził miesięczną pomoc w wysokości 7 tysięcy hrywien dla niepracujących kobiet w ciąży.
Mimo trudnych warunków część rodzin decyduje się na pozostanie w kraju i posiadanie dzieci. W jednym z kijowskich szpitali liczba porodów spadła z 2300 w 2020 roku do 868 w 2022 roku i 952 w ubiegłym roku, co obrazuje skalę spadku. Jedna z matek podkreśliła: „Chcę budować nasze życie tutaj. W czasie wojny można planować tylko na krótką lub średnią perspektywę”. Inna mieszkanka stolicy, która urodziła trzecie dziecko, stwierdziła: „Nie wyjedziemy, jeśli Rosja nie stanie u progu. Czuję obowiązek wobec ludzi na froncie – zostać, wychowywać dzieci i opowiadać im o Ukrainie”. Lekarze zauważają, że część kobiet decyduje się na trzecie dziecko również dlatego, że prawo zwalnia ojców trojga dzieci z udziału w walkach i pozwala im opuścić kraj.
Skala wyzwań widoczna jest także w danych dotyczących migracji przymusowej. Według Agencji ONZ ds. Uchodźców 5,9 miliona obywateli opuściło Ukrainę, a 3,7 miliona stało się osobami wewnętrznie przesiedlonymi, przy czym znaczną część stanowią kobiety z dziećmi. Demografowie zwracają uwagę, że jeszcze przed wojną wskaźniki naturalnego przyrostu były ujemne, jednak trwający konflikt znacząco przyspieszył negatywne tendencje, prowadząc do sytuacji, w której na trzy zgony przypada obecnie zaledwie jedno urodzenie.
Specjaliści podkreślają również długofalowe konsekwencje odpływu młodych i wykształconych obywateli. Masowa emigracja oznacza poważny „drenaż mózgów”, który może utrudnić powojenną odbudowę kraju. Libanowa wyraziła nadzieję, że najbardziej wykwalifikowani Ukraińcy wrócą, ponieważ do odbudowy gospodarki i infrastruktury potrzebni będą przede wszystkim fachowcy. „Jeśli ich zabraknie, będziemy musieli zapraszać cudzoziemców. To samo w sobie nie musi być złe, ale wątpię, by wielu wysokiej klasy specjalistów przyjechało tu w dużej liczbie” – oceniła.