Zdjęcie: Szymon Shields unsplash.com
10-06-2026 08:44
Wczoraj ukraińskie media i agencje prasowe opublikowały kilka artykułów po serii wypowiedzi premiera Donalda Tuska dotyczących zarówno europejskich aspiracji Kijowa, jak i narastającego sporu wokół kwestii historycznych. Według tych doniesień, szef polskiego rządu podkreślił, że Warszawa pozostaje zwolennikiem członkostwa Ukrainy w Unii Europejskiej, ale droga do Wspólnoty będzie przebiegać wyłącznie według obowiązujących zasad. Jak podkreślił, Polska nie zamierza handlować swoim poparciem dla Ukrainy, jednak nie przewiduje też żadnych wyjątków ani preferencyjnego traktowania.
Znacznie ostrzejsze słowa padły w kontekście napięć wywołanych decyzją prezydenta Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojskowych honorowej nazwy związanej z UPA. Tusk ocenił, że odpowiedzialność za rozwiązanie obecnego kryzysu spoczywa przede wszystkim na stronie ukraińskiej. Według niego to Kijów powinien przedstawić propozycje, które pozwolą wyjść z impasu i zostaną zaakceptowane przez Polskę. „Piłka jest po ich stronie” – przekonywał premier, wskazując, że dotychczasowe działania Ukrainy są niewystarczające.
Jednocześnie polski premier zaznaczył, że nie postrzega decyzji Zełenskiego jako działania wymierzonego przeciwko Polsce. Zarzucił jednak ukraińskim władzom brak odpowiedniej wrażliwości historycznej, empatii politycznej i zrozumienia wspólnych interesów obu państw. Jego zdaniem dobre stosunki sąsiedzkie mogą być budowane wyłącznie w oparciu o prawdę historyczną, wzajemny szacunek oraz zdolność do rozumienia intencji drugiej strony.
Mimo obecnych sporów Warszawa liczy na utrzymanie współpracy z Kijowem. Tusk dał do zrozumienia, że oczekuje udziału Wołodymyra Zełenskiego w Międzynarodowej Konferencji Odbudowy Ukrainy, zaplanowanej na 25 i 26 czerwca w Gdańsku. Podkreślił, że prezydent Ukrainy jest współorganizatorem wydarzenia, a jego sukces leży w interesie obu krajów. W Polsce pojawiły się jednak obawy, że zaostrzenie relacji mogłoby wpłynąć na decyzję Zełenskiego o przyjeździe, co mogłoby również osłabić rangę całej konferencji.
W swoich wypowiedziach Tusk odniósł się także do przyszłych rozmów dotyczących zakończenia wojny na Ukrainie. Zaznaczył, że Polska powinna uczestniczyć we wszystkich istotnych negocjacjach dotyczących bezpieczeństwa regionu i krytycznie ocenił format rozmów prowadzonych wyłącznie przez Wielką Brytanię, Niemcy i Francję. Jednocześnie przestrzegł przed zbyt szybkim rozpoczynaniem dialogu z Rosją, podkreślając, że decyzje podejmowane bez udziału Warszawy nie będą dla Polski zobowiązujące.