Wiadomości

Ukraińskie hutnictwo walczy o przetrwanie

Zdjęcie: Pixabay

Ukraińskie hutnictwo walczy o przetrwanie

Andrzej Widera

13-08-2026 12:27

Problemy logistyczne i spadek sprzedaży zagranicznej stawiają ukraiński sektor górniczo-hutniczy przed jednym z największych sprawdzianów od lat. Dane ze stycznia do lipca pokazują, że eksport rudy żelaza spadł o ponad jedną czwartą w porównaniu z analogicznym okresem roku ubiegłego, osiągając wynik niecałych czternastu milionów ton i przynosząc spadek dochodów branży. Spadki odnotowano u kluczowych odbiorców – dostawy do Chin skurczyły się o ponad jedną trzecią, zmniejszył się również eksport na Słowację oraz do Polski.

Ciężką sytuację przemysłu potęgują bezpośrednie rosyjskie uderzenia w zaplecze produkcyjne. Dwa dni temu tereny przemysłowe należącej do grupy Metinvest huty Zaporiżstal w Zaporożu zostały ostrzelane rakietą balistyczną. Atak nastąpił w momencie, gdy załoga zmierzała do schronu, w wyniku czego śmierć poniosło siedmiu pracowników, a ponad dwudziestu zostało rannych. Zniszczenia infrastruktury energetycznej oraz kluczowych instalacji wielkopiecowych i koksowniczych zmusiły spółkę do całkowitego wstrzymania pracy huty, podczas gdy pozostałe zakłady koncernu w regionie funkcjonują w mocno ograniczonym zakresie.

Głównym źródłem paraliżu operacyjnego pozostaje jednak blokada szlaków morskich wokół Odessy. Uniemożliwienie wywozu surowców drogą morską odcięło ukraińskie firmy od rynków w Azji, Ameryce i Europie Południowej, zmuszając koncern Ferrexpo oraz Południowy Kombinat Górniczo-Hutniczy do czasowego wstrzymania wydobycia. Próba przekierowania dostaw na trasy lądowe przez zachodnią granicę, na przykład do portu w Gdańsku, generuje koszt rzędu 50 dolarów za tonę, co przy cenie surowca na poziomie około 100 dolarów czyni ten kierunek nieopłacalnym. Paraliż szlaków wodnych utrudnia ponadto sprowadzanie węgla ze źródeł zewnętrznych, niezbędnego do podtrzymania produkcji po utracie dostaw z zagłębia pokrowskiego.

Przedstawiciele branży ostrzegają, że brak szybkiego odblokowania portów może doprowadzić do spadku produkcji o ponad jedną trzecią i generować ogromne straty finansowe każdego miesiąca. „Dostęp do morza – najbardziej znaczący czynnik przetrwania naszej branży. To większy problem niż w latach 2022–2023, ponieważ wtedy ceny były wyższe i przedsiębiorstwa zdołały przetrwać kryzys. Teraz alternatywy dla portów Odessy nie ma” - podkreślił Aleksander Kalenkow, kierujący związkiem Ukrmetalurgprom. Analitycy rynku dodają, że wyczerpanie kapitału obrotowego oraz brak moce magazynowych nieuchronnie zmuszą kolejne zakłady do przestoju.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.