Zdjęcie: Pixabay
12-08-2026 08:39
Nasilające się rosyjskie uderzenia w ukraińskie porty oraz statki na Morzu Czarnym zmusiły władze w Kijowie do szukania alternatywnych tras eksportu płodów rolnych drogą lądową. Kluczowym kierunkiem stał się transport kolejowy przez Mołdawię do rumuńskiego portu w Konstancy. Strona ukraińska zwróciła się do Kiszyniowa o przyznanie pięćdziesięcioprocentowej zniżki na stawki przewozowe.
Kiszyniów potwierdził prowadzenie rozmów dotyczących wprowadzenia tymczasowego rabatu, uzależniając go jednak od uzyskania od partnerów gwarancji wolumenu przewożonych ładunków. Władze mołdawskie traktują zwiększenie tranzytu jako istotną szansę biznesową dla swoich kolei państwowych, a kwestie usprawnienia połączeń omawiali niedawno w obwodzie odeskim mołdawski minister rozwoju Vladimir Bolea oraz jego ukraiński odpowiednik Mykoła Kałasznyk.
„Mołdawia nie powinna tracić okazji do zarobienia milionów euro z tytułu dochodów z tranzytu” – oświadczył premier Mołdawii Vasile Tofan, odnosząc się do zastrzeżeń lokalnych producentów rolnych. Z kolei mołdawski resort odpowiedzialny za rozwój wydał oświadczenie akcentujące konieczność zachowania obopólnej opłacalności. „Wychodzimy z dwóch przesłanek: z jednej strony nadal wspieramy sąsiednią Ukrainę i naszego partnera, w tym w ramach Korytarzy Solidarności. Z drugiej strony chcemy, aby każde uzgodnione rozwiązanie było korzystne ekonomicznie dla obu stron” – poinformowało mołdawskie ministerstwo. Według szacunków byłego szefa mołdawskich kolei Olega Tofilata, szlak ten mogłyby opuszczać 4,5 miliona ton zbóż rocznie, co pokryłoby około dziesięciu procent ukraińskiego eksportu.
Problem z wywozem zbóż z portów, które dotychczas obsługiwały ponad 90 procent eksportu rolnego, negatywnie wpływa na całą sytuację gospodarczą na Ukrainie. Z powodu ciągłych rosyjskich uderzeń rakietowych, ukraiński minister rolnictwa Taras Wysocki obniżył prognozę eksportu zbóż na sezon 2026–2027 do poziomu 38–40 milionów ton, wobec wcześniej zakładanych 43 milionów ton. Sytuację rolników dodatkowo komplikuje rosnący koszt logistyki wewnętrznej, w tym zapowiadany wzrost taryf towarowych na ukraińskich kolejach oraz niszczenie baz paliwowych. „Rynek globalny jest bardzo konkurencyjny, a kupujący w pierwszej kolejności patrzy na cenę końcową. Jeśli logistyka na Ukrainie drożeje, zmniejsza to naszą przewagę cenową w porównaniu z innymi eksporterami” – zauważył dyrektor finansowy grupy Agrain Witalij Sztempel.