Zdjęcie: Wikipedia
25-06-2026 08:50
Wczoraj prezydent Gitanas Nausėda oficjalnie potwierdził, że przedstawi w parlamencie kandydaturę przewodniczącego Litewskiej Partii Socjaldemokratycznej, Mindaugasa Sinkevičiusa, na stanowisko premiera. Decyzja ta zapadła po środowym spotkaniu obu polityków w Pałacu Prezydenckim. Szef państwa nie krył zadowolenia z takiego obrotu spraw, przyznając, że już wcześniej bezskutecznie namawiał lidera socjaldemokratów do wzięcia odpowiedzialności za kierowanie rządem. Prezentacja kandydatury w Sejmie została zaplanowana na czwartkowe popołudnie, po powrocie prezydenta z wizyty w Polsce.
Tymczasem prezydent podpisał już dekret przyjmujący rezygnację rządu Ingi Ruginienė, powierzając jednocześnie ustępującej premier oraz jej ministrom tymczasowe pełnienie obowiązków do czasu powołania nowego gabinetu. Zgodnie z procedurą, po oficjalnym przedstawieniu kandydatury Sinkevičiusa, posłowie będą mieli tydzień na podjęcie ostatecznej decyzji w jawne głosowaniu, gdzie do zatwierdzenia premiera wymagana jest zwykła większość głosów. Następnie nowy szef rządu otrzyma 15 dni na sformowanie gabinetu i przedstawienie programu, którego poparcie przez Sejm formalnie zainauguruje prace rządu.
Podczas wstępnych rozmów prezydent i kandydat na premiera nakreślili kluczowe cele programowe przyszłego rządu. Wśród priorytetów znalazły się kwestie obronności, polityki regionalnej oraz przygotowania do nadchodzącej prezydencji Litwy w Radzie Unii Europejskiej. Dużo uwagi poświęcono także kryzysowi demograficznemu, który zdaniem polityków wymaga natychmiastowych i zdecydowanych działań. W sferze militarnej Nausėda położył nacisk na ciągłość dotychczasowego kursu, deklarując: „Obrona i bezpieczeństwo muszą pozostać najważniejszym zadaniem także tego rządu, a finansowanie ochrony krajowej na poziomie 5–6% PKB powinno pozostać ilościowym celem tej Rady Ministrów”.
Najwięcej emocji budzi jednak obsada stanowiska szefa dyplomacji, wokół którego zarysowała się konieczność wypracowania kompromisu. Prezydent jednoznacznie wskazał dotychczasowego ministra Kęstutisa Budrysa jako głównego kandydata do zatrzymania teki w nowym rozdaniu, podkreślając, że rzetelnie wykonuje on swoje obowiązki. Nausėda zaznaczył przy tym, że przyszłość ministra zależy od postępów w normalizacji relacji z Chinami oraz realizacji porozumień z Tajwanem.
Tym niemniej, socjaldemokraci podchodzą jednak do tej kandydatury z rezerwą. Sam Sinkevičius zapowiedział konieczność odbycia osobistego spotkania z Budrysem, zastrzegając, że jego poparcie zależy od uzyskania konkretnych planów działania w kluczowych obszarach. „Mam więcej niż jedno pytanie, zostaną one zadane, nie mają charakteru osobistego, są to pytania o charakterze politycznym w sferze polityki zagranicznej” – wyjaśnił kandydat na premiera, wskazując m.in. na kwestie obecności wojsk amerykańskich na Litwie oraz relacji z Pekinem i Tajpej.