Wiadomości

Nie tylko generatory - polska pomoc dla Ukrainy

Zdjęcie: Pixabay

Nie tylko generatory - polska pomoc dla Ukrainy

Andrzej Widera

22-01-2026 08:05

Wsparcie energetyczne dla Kijowa i okolicznych wspólnot lokalnych płynie z Polski w momencie, gdy stolica Ukrainy zmaga się z poważnymi skutkami rosyjskich ataków na infrastrukturę krytyczną. Z rządowych rezerw do Ukrainy wysłano 400 generatorów różnego typu, które są już w drodze. Informację tę przekazał tymczasowy chargé d’affaires RP na Ukrainie Piotr Łukasiewicz, zwracając się do mieszkańców stolicy i regionu. „Do was z Polski jedzie 400 generatorów różnych typów z zapasów rządowych. Polska pomaga” – napisał w komunikacie opublikowanym w serwisie X.

Pomoc ta trafia do Kijowa w czasie, gdy miasto funkcjonuje w warunkach głębokiego kryzysu energetycznego po kolejnych uderzeniach rakietowych, do których doszło 9, 13 i 20 stycznia. Skutkiem zniszczeń są awaryjne wyłączenia prądu oraz zakłócenia w dostawach wody i ciepła. Po ostatnim ataku tysiące budynków pozostały bez ogrzewania przy temperaturze sięgającej minus 15 stopni Celsjusza.

Poza działaniami rządu, również polskie regiony przygraniczne zacieśniają współpracę z partnerami na Ukrainie. W Lublinie odbyło się spotkanie koordynacyjne z udziałem przedstawicieli województw lubelskiego, podkarpackiego i podlaskiego oraz samorządów z niemal 20 miast i gmin południowo-wschodniej Polski. Stronę ukraińską reprezentowali m.in. dyplomaci z Konsulatu Generalnego Ukrainy w Lublinie oraz władze obwodu tarnopolskiego. Jak relacjonował konsul generalny Ukrainy w Lublinie Ołeh Kuc, rozmowy dotyczyły wzmocnienia współpracy międzyregionalnej i dalszej pomocy dla obszarów dotkniętych skutkami ataków na energetykę. „Wsparcie polskich regionów ma szczególną wartość w czasie uderzeń w infrastrukturę energetyczną Ukrainy” – podkreślił, wskazując na rolę wspólnot lokalnych w budowaniu długofalowego partnerstwa i solidarności.

Sytuacja w samej ukraińskiej stolicy pozostaje bardzo trudna, choć trwa intensywna odbudowa. Według informacji rządowych, wszystkie obiekty infrastruktury krytycznej zostały ponownie zasilone, jednak system działa w trybie awaryjnym. Premier i minister energetyki Denys Szmyhal zapowiedział, że w najbliższych dniach Kijów ma przejść od nagłych wyłączeń prądu do bardziej przewidywalnych harmonogramów. „Energetycy opracowali rozwiązania techniczne, które pozwolą odejść od trybu awaryjnego na rzecz planowych ograniczeń” – poinformował, dodając, że nad przywracaniem dostaw energii i ciepła pracuje 160 brygad dziennych i ponad 50 nocnych.

Częściowo udało się ustabilizować pracę ciepłownictwa, choć bez ogrzewania pozostaje jeszcze ponad 3 tysiące budynków. W mieście działają 124 generatory na kluczowych punktach oraz 91 punktów pomocy Państwowej Służby ds. Sytuacji Nadzwyczajnych. Jednocześnie eksperci ostrzegają, że ukraiński system energetyczny znajduje się w najgorszym stanie od początku pełnoskalowej wojny. Deficyt mocy w warunkach zimowych sięga 7 gigawatów, a ciągłe naprawy, niskie temperatury i zużycie sieci zwiększają ryzyko kolejnych awarii. Jak zauważył ekspert energetyczny Hennadij Riabcew, „ciągłe włączanie i wyłączanie urządzeń szybko wyczerpuje ich żywotność, a w wielu miejscach nie ma już czego naprawiać”.

Natomiast jak wynika z doniesień portalu "Hromadske", minielektrownie cieplne o mocy od 40 do ponad 100 MW kosztują na światowym rynku około 2 mln dolarów za 1 MW i są produkowane m.in. w Niemczech, Korei Południowej, Brazylii, Chinach i Japonii, jednak ich zamówienie należało złożyć już w 2022 roku, ponieważ obecnie czas realizacji wynosi około pięciu lat, co czyni je niedostępnymi w krótkiej perspektywie, a tymczasem – jak wylicza DiXiGroup – z powodu deficytu mocy Ukraina będzie zmuszona w ciągu najbliższych 2–3 lat pozyskać co najmniej 6–8 mld dolarów inwestycji na budowę nowych źródeł wytwórczych, nie licząc dodatkowych nakładów koniecznych na odbudowę i rozbudowę sieci elektroenergetycznych umożliwiających ich podłączenie.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.