Zdjęcie: Flickr
15-03-2026 12:00
Mimo wcześniejszych komunikatów o kończącej się akcji, mołdawskie służby wciąż prowadzą intensywne działania na Dniestrze po wykryciu zanieczyszczeń ropopochodnych w wodzie, które powstały w wyniku rosyjskiego ataku na ukraińską elektrownię wodną, położoną w górnym biegu rzeki.
Władze centralne, w tym premier Alexandru Munteanu oraz przedstawiciele resortu środowiska, spotkali się z ponad czterdziestoma burmistrzami miejscowości położonych nad rzeką, aby omówić skalę zagrożenia i sposoby reagowania. Sam premier przybył do Sorok, gdzie wraz z ministrem środowiska Gheorghe Hajderem nadzoruje działania prowadzone bezpośrednio w terenie.
Według informacji ministerstwa środowiska jakość wody na północy kraju zaczęła się poprawiać. Najnowsze wyniki badań laboratoryjnych wskazują na pozytywną tendencję, jednak służby pozostają w stanie pełnej mobilizacji, ponieważ źródło zanieczyszczenia nie zostało jeszcze całkowicie usunięte. Minister Hajder zapowiedział dalsze monitorowanie sytuacji i kolejne komunikaty dla mieszkańców. „Dokładnie analizujemy najnowsze wyniki badań i wkrótce przedstawimy nowe zalecenia dla ludności. O każdym etapie monitoringu będziemy informować w sposób przejrzysty aż do całkowitego rozwiązania problemu” – powiedział.
Na rzece zainstalowano już kilka zapór mających zatrzymać zanieczyszczenia. Specjaliści ustawili dwa bariery ochronne, a kolejne trzy mają zostać zamontowane w najbliższym czasie. W działaniach uczestniczą funkcjonariusze inspektoratu ds. sytuacji nadzwyczajnych, przedsiębiorstw, agencji środowiska oraz żołnierze. Do oczyszczania wody wykorzystuje się również dodatkowe filtry i bele słomy, które – jak wyjaśnił premier – skutecznie zatrzymują substancje ropopochodne. Mobilne laboratorium pobiera próbki co sześć godzin, aby stale kontrolować parametry wody.
Dodatkowe zabezpieczenia wprowadzono także przy stacji poboru wody w Vadul lui Vodă, która zaopatruje w wodę pitną Kiszyniów. Zamontowano tam dwie zapory o długości 50 i 60 metrów, aby zapobiec przedostaniu się plam ropy w rejon ujęcia wody. Specjaliści przedsiębiorstwa Apă-Canal Chișinău prowadzą całodobowy monitoring i pobierają próbki co godzinę. Jak podkreślono, na obecnym etapie nie ma zagrożenia dla dostaw wody do stolicy.
W związku z zagrożeniem wprowadzono również środki ostrożności dla mieszkańców. Lokalne władze mają regularnie otrzymywać wyniki badań, a ludności zalecono, by nie korzystała z wody z Dniestru do czasu przywrócenia bezpiecznych parametrów. W razie potrzeby państwo ma zapewnić alternatywne źródła wody. Dodatkowo do 1 kwietnia obowiązuje zakaz wędkowania na odcinku rzeki do zbiornika Dubăsari.
W akcję usuwania skutków zanieczyszczenia zaangażowały się także grupy zagraniczne. Ukraina prowadzi prace na swoim odcinku rzeki, a do Mołdawii przybyli specjaliści z Rumunii z urządzeniami do neutralizacji ropy. „Dziękujemy wszystkim za szybką pomoc i solidarność. Bezpieczeństwo obywateli pozostaje naszym priorytetem” – oświadczył premier, podkreślając znaczenie wsparcia międzynarodowego.