Zdjęcie: Pixabay
22-02-2026 12:00
W świetle ostatnich międzynarodowych obchodów języka ojczystego, warto zauważyć nasilające się represje wobec środowisk kulturalnych na Białorusi. W Mińsku wstrzymano działalność wydawnictwa „Technologia”, działającego od 1988 roku i specjalizującego się w publikacjach w języku białoruskim. W krótkim komunikacie opublikowanym 21 lutego w mediach społecznościowych poinformowano jedynie, że „z pewnych przyczyn wydawnictwo nie pracuje”, nie podając dodatkowych wyjaśnień. Decyzja zbiegła się w czasie z falą przeszukań i zatrzymań w środowisku wydawców oraz dystrybutorów książek.
Jak podaje „Nasza Niwa”, w dniach 17–18 lutego funkcjonariusze pojawili się zarówno w czynnych, jak i wcześniej zamkniętych wydawnictwach, a także u osób zajmujących się sprzedażą publikacji. Działania miały charakter skoordynowany i objęły wiele osób, w niektórych rodzinach zatrzymano po kilku domowników. Podczas przeszukań sprawdzano telefony wszystkich obecnych w mieszkaniach i biurach. Nie wiadomo, czego konkretnie poszukiwano, jednak wcześniejsze akcje w innych środowiskach sugerowały zainteresowanie ewentualnymi powiązaniami z zagranicą lub finansowaniem z funduszy solidarnościowych. W najbliższych tygodniach okaże się, czy sprawy zakończą się na grzywnach, czy też zostaną wszczęte postępowania karne.
Do sytuacji odniósł się dyrektor Biblioteki Narodowej i deputowany Wadim Gigin, który ironicznie stwierdził, że w ten sposób uzupełnia się „specchran” – określenie używane w czasach sowieckich wobec zamkniętych, specjalnych zbiorów bibliotecznych o ograniczonym dostępie.
Wśród zatrzymanych znalazł się twórca projektu „Kinokong” Andriej Kim, ujęty razem z żoną Nadieżdą. Informacje o przyczynach zatrzymania nie zostały ujawnione, a według doniesień kobieta została później zwolniona do domu. „Kinokong”, działający od 2012 roku pod hasłem „Kino po białorusku”, zajmował się profesjonalnym tłumaczeniem i dubbingiem na język białoruski filmów, animacji oraz zwiastunów, a także organizacją pokazów w różnych miastach kraju. Projekt przyczynił się do popularyzacji białoruskojęzycznych wersji światowych produkcji, a seanse przyciągały pełne sale widzów.
Represje wobec środowisk obywatelskich i kulturalnych trwają na Białorusi od 2020 roku. W ich następstwie setki tysięcy osób opuściły kraj lub znalazły się na listach osób objętych różnego rodzaju ograniczeniami, a około 150 tysięcy doświadczyło postępowań karnych i administracyjnych. Szczególnie dotkliwie działania władz uderzyły w sektor kultury. Tego samego dnia, w którym informowano o kolejnych zatrzymaniach, Swiatłana Cichanouska podkreśliła znaczenie języka ojczystego, pisząc: „Nawet jeśli reżim próbuje go wymazać i zniszczyć naszą tożsamość narodową, Białorusini nie będą milczeć. Nasz język to nasza siła. I będzie żył w wolnej Białorusi”.