Zdjęcie: Pixabay
04-01-2026 12:00
Fińska policja kontynuuje śledztwo w sprawie uszkodzenia podmorskich kabli telekomunikacyjnych łączących Estonię i Finlandię pod kątem poważnego sabotażu, usiłowania poważnego zniszczenia mienia oraz zakłócenia łączności. W związku z dochodzeniem zatrzymano dwóch członków załogi statku handlowego Fitburg. W sobotę wobec jednego z nich, obywatela Rosji, zastosowano zakaz opuszczania kraju, natomiast w przypadku drugiego zatrzymanego, obywatela Azerbejdżanu, policja wystąpiła do sądu o zastosowanie tymczasowego aresztu. Łącznie trzy osoby z czternastoosobowej załogi objęto obecnie zakazem podróżowania.
Wniosek o areszt wobec azerskiego marynarza jest rozpatrywany przez sąd rejonowy w Helsinkach. Ze względu na dobro postępowania śledczy nie ujawniają, jaką funkcję pełnił on na statku. Policja informuje, że analiza materiałów zabezpieczonych na jednostce może potrwać kilka tygodni, a czynności dochodzeniowe na pokładzie wciąż trwają. Prowadzone są też przesłuchania członków załogi, wśród których znajdują się obywatele Rosji, Gruzji, Kazachstanu i Azerbejdżanu.
Do incydentu doszło nad ranem 31 grudnia, gdy przerwane zostały dwa kable telekomunikacyjne biegnące pomiędzy Estonią a Finlandią. Według dotychczasowych ustaleń uszkodzenia znajdują się w estońskiej wyłącznej strefie ekonomicznej, około 60 kilometrów od brzegu, w pobliżu granicy ze strefą fińską. Śledztwo w sprawie uszkodzeń wszczęły zarówno fińskie służby, jak i prokuratura w Estonii. Do Finlandii mają zostać skierowani funkcjonariusze estońskiej policji kryminalnej. Jak przekazał szef estońskiego Centralnego Biura Kryminalnego Leho Lauri, od środy rano trwa intensywna wymiana informacji pomiędzy służbami obu krajów.
Tymczasem estońskie media podały w kontekście ostatnich incydentów na Bałtyku wypowiedź byłego analityka estońskiej służby wywiadu zagranicznego Andresa Vosmana, który powiedział, że uszkodzenia kabli w ostatnich latach nie muszą być elementem działań hybrydowych, lecz efektem splotu okoliczności. Zwrócił uwagę na wzrost natężenia ruchu statków, zły stan techniczny części jednostek, niskie kwalifikacje załóg oraz rosnącą liczbę instalacji podwodnych.
Jak podkreślił, podobne awarie zdarzały się także wcześniej, lecz nie budziły tak dużego zainteresowania opinii publicznej. Vosman zaznaczył jednocześnie, że długotrwałe tolerowanie obecności tzw. floty cieni na Bałtyku zwiększa ryzyko kolejnych incydentów. Tym niemniej stanowcze działania fińskiej policji wyraźnie wskazują na podejrzany charakter ostatnich incydentów.