Zdjęcie: fot. Maciej Bujak KPRP
29-08-2025 08:15
Wczoraj w Warszawie odbyło się spotkanie prezydentów Polski, Litwy, Łotwy, Estonii oraz premier Danii, zdominowane przez kwestie bezpieczeństwa w regionie Morza Bałtyckiego i wsparcia dla Ukrainy. Rozmowy poprzedzają przyszłotygodniową wizytę prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych, gdzie ma on spotkać się z prezydentem Donaldem Trumpem. Liderzy podkreślali wagę wspólnego stanowiska wobec rosyjskiej agresji, a ich wystąpienia jasno pokazały, że Europa Północno-Wschodnia nie zamierza pogodzić się z ideą pokoju kosztem Kijowa.
Spotkanie zbiegło się w czasie z kolejnym zmasowanym rosyjskim atakiem na Kijów, w wyniku którego zginęło co najmniej siedemnaście osób, a zniszczeniu uległy również budynki należące do instytucji międzynarodowych. Prezydent Litwy Gitanas Nausėda nie krył oburzenia, mówiąc: „Ten terror nas nie złamie. Stoimy razem z Ukrainą i jej narodem”. Podkreślił przy tym, że „silna obecność wojsk USA na wschodniej flance NATO jest sprawą życia i śmierci dla naszego bezpieczeństwa”.
Prezydent Łotwy Edgars Rinkēvičs również ostro skrytykował działania Kremla, wskazując, że „Rosja rozumie wyłącznie język siły, dlatego musimy wzmacniać nasze zdolności obronne i utrzymywać obecność USA w Europie”. Wyraził poparcie dla inicjatywy pokojowej Donalda Trumpa, ale zastrzegł, że rozmowy z Rosją mogą mieć sens tylko wtedy, gdy towarzyszyć im będzie wzmożona presja sankcyjna i dalsze dozbrajanie Ukrainy.
Prezydent Estonii Alar Karis przypomniał, że bezpieczeństwo państw bałtyckich jest ściśle powiązane z kondycją Ukrainy. „Każda słabość będzie natychmiast wykorzystana przez Rosję” – ostrzegł, apelując o jeszcze większe inwestycje w obronność regionu. Z kolei premier Danii Mette Frederiksen zaznaczyła, że rosyjska agresja jest „atakiem na fundamenty europejskiego porządku”, a wsparcie dla Kijowa powinno być kontynuowane niezależnie od kosztów.
Ważnym tematem rozmów była także budowa Bałtyckiej Linii Obronnej wzdłuż wschodniej granicy NATO, która ma zostać połączona z analogicznym systemem w Polsce. Nausėda przypomniał, że Litwa przeznaczyła już ponad miliard euro na wsparcie Ukrainy i co roku zamierza przeznaczać na ten cel co najmniej ćwierć procent swojego PKB. Jednocześnie zaapelował o przyspieszenie rozmów akcesyjnych z Unią Europejską, wskazując 2030 rok jako realną datę członkostwa.
Prezydent Karol Nawrocki, organizator warszawskiego spotkania, podkreślał, że jego misją jest utrzymanie jedności transatlantyckiej i roli Polski jako łącznika między regionem a Stanami Zjednoczonymi. Wspólne wystąpienia liderów, a także rozmowa przez łącze wideo z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, jasno pokazały, że państwa regionu zamierzają konsekwentnie wzmacniać obronność, pogłębiać współpracę z Waszyngtonem i przeciwstawiać się wszelkim próbom narzucenia Ukrainie pokoju kosztem jej suwerenności. Warto odnotować, iż relacje z wizyty podały główne media państwowe Litwy i Łotwy oraz agencje prasowe.