Zdjęcie: Pixabay
22-10-2026 08:02
Wszystkie główne media ukraińskie relacjonowały ostatnie spięcie w relacjach polsko-ukraińskich. To co warte zauważenia, tym razem, w odróżnieniu od poprzednich scysji, relacje są stonowane, skupione bardziej na przedstawieniu polskich opinii. Jakkolwiek, spór o uhonorowanie UPA przez Lwowską Radę Obwodową ukraińskie media opisują też przez pryzmat zagrożeń dla współpracy z Polską.
Portale Ukrinform i Suspilne przytaczają krytyczne stanowisko ukraińskiego MSZ, a RBK Ukraina informuje o polskim zaprzeczeniu doniesieniom nieokreślonych "źródeł w ukraińskim rządzie" o wstrzymaniu dostarczenia części pakietu pomocy wojskowej.
"Europejska Prawda" jak i agencja RBK Ukraina podały początkowo, powołując się na anonimowego rozmówcę, że Polska wstrzymała przygotowywany duży pakiet pomocy wojskowej dla Ukrainy. Według tego źródła uchwała zapadła tuż przed wysyłką, a rozwiązania sporu szukano kanałami dyplomatycznymi. Następnie portal przytoczył wypowiedź rzecznika polskiego MON Janusza Sejmeja dla „Faktu”, który zaprzeczył informacji o wstrzymaniu dostaw.
Ukrinform i Suspilne relacjonują, że ukraińskie MSZ uznało uchwałę za szkodliwą dla wysiłków na rzecz rozwoju stosunków z Polską. Resort podkreślił, że radni nie konsultowali jej z administracją centralną. Przypomniał o postępach we współpracy obronnej, dialogu historycznym oraz pracach poszukiwawczych i ekshumacyjnych. Zaapelował zarazem do Polski o powstrzymanie się od gwałtownych kroków i zadeklarował gotowość rozwiązywania sporów drogą dyplomatyczną. Podobnie portal Hromadske przedstawił krótkie relacje z wypowiedzi polskich polityków.
Portal Suspilne przywołuje również reakcję zastępczyni szefa Biura Prezydenta Ukrainy Iryny Wereszczuk, która wezwała lwowskich radnych do pragmatyzmu i odpowiedzialności za interes państwa. Wskazała, że przez Polskę docierają na Ukrainę broń i inna niezbędna pomoc, a polskie poparcie ma znaczenie dla ukraińskich dążeń do członkostwa w UE i NATO. Przypomniała też o niemal milionie Ukraińców, którzy znaleźli schronienie w Polsce. W jej ocenie na napięciach między oboma państwami korzysta wyłącznie Rosja.
W relacjach ukraińskich mediów znalazła się także informacja o sankcjach wobec inicjatora uchwały, radnego Swiatosława Szeremety, dyrektora ośrodka poszukiwań i upamiętnień Dola. Szef polskiego MSWiA Marcin Kierwiński wczoraj poinformował, że na wniosek Radosława Sikorskiego Szeremeta został objęty zakazem wjazdu i pobytu w strefie Schengen na pięć lat. Sam Szeremeta w rozmowie z Suspilnem wyraził zdziwienie polską reakcją. Argumentował, że rada już wcześniej poświęcała lata jubileuszowe postaciom walczącym o niepodległość Ukrainy, a podobne upamiętnienia UPA i Szuchewycza nie są na Ukrainie nowością. Bronił również prawa każdego narodu do własnych bohaterów.
Agencja Ukrinform obszernie relacjonuje krytykę Donalda Tuska, który ocenił uchwałę jako działanie szkodzące przede wszystkim Ukrainie. Premier wskazał, że utrudnia ona pracę zwolennikom bliskiej współpracy obu państw i dostarcza argumentów przeciwnikom przyjęcia Ukrainy do UE. Przypomniał, że wcześniej ostrzegał przed skutkami podobnych gestów podczas rozmów z Wołodymyrem Zełenskim.
Ukraińskie doniesienia portalu Hromadske przytaczają ponadto deklarację wiceszefa polskiego MSZ Marcina Bosackiego, według którego współpracownicy prezydenta Zełenskiego zapewnili Warszawę, że uchwała samorządu nie wejdzie w życie. Z informacji PAP, na które powołano się w materiale, wynika, że wieczorem 20 października komunikaty o jej przyjęciu usunięto ze strony internetowej rady i jej mediów społecznościowych.
Jak wspominaliśmy w artykule Michała Mistewicza, w naszej ocenie cała sprawa wydaje się mieć wydźwięk polityczny, czyli rozgrywek regionalnych między partią byłego prezydenta Petra Poroszenki, który na początku minionego roku został obłożony sankcjami przez obecnego prezydenta Zełenskiego. Miałaby to być jedna z politycznych odpowiedzi na lipcowe odrzucenie przez ukraiński Sąd Najwyższy zażalenia Poroszenki na wprowadzenie tych sankcji. Biorąc pod uwagę fakt, że zachodnia Ukraina należy do bastionów poparcia "Europejskiej Solidarności", jej rywalizacja z partią rządzącą przekłada się na regionalne próby torpedowania polityki rządu w Kijowie. Niemniej obecna sytuacja dowodzi, że brak jasnego rozstrzygnięcia sporów historycznych z Polską będzie prowadzić do kolejnych napięć na tym tle.