Zdjęcie: Pixabay
04-02-2026 11:35
Pod koniec stycznia 2026 roku większość obywateli Ukrainy nadal deklarowała zaufanie do prezydenta Wołodymyra Zełenskiego, choć szczegółowe badanie pokazuje, że poparcie to ma zróżnicowany charakter i nie zawsze oznacza bezwarunkową aprobatę dla całej obecnej władzy. Wynika to z ogólnokrajowego sondażu przeprowadzonego przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii.
Z bezpośrednich odpowiedzi respondentów wynika, że 61 procent badanych ufa prezydentowi, przy czym jedna czwarta deklaruje pełne zaufanie, a pozostali raczej skłaniają się ku pozytywnej ocenie jego działań. Brak zaufania wyraża 33 procent ankietowanych, z czego niemal po połowie rozkładają się odpowiedzi „zdecydowanie nie ufam” i „raczej nie ufam”. Alternatywna technika pytania, polegająca na ocenie poglądów „wymyślonego znajomego”, obniżyła poziom deklarowanego zaufania do 53 procent, co sugeruje, że w klasycznych sondażach część odpowiedzi może być motywowana postawą lojalności wobec państwa w czasie wojny.
Autorzy badania podkreślają, że różnice te nie muszą wynikać ze strachu przed krytyką władz. Jak zauważono w komentarzu do wyników, „media dość swobodnie krytykują prezydenta i jego otoczenie”, a powszechny dostęp do internetu ułatwia konfrontowanie różnych źródeł informacji. Bardziej prawdopodobne jest to, że część respondentów, mimo zastrzeżeń wobec konkretnych decyzji, wprost deklaruje zaufanie do głowy państwa z poczucia potrzeby jedności w warunkach wojennych.
Prawie połowa badanych uważa, że w obecnych strukturach państwowych są kompetentni politycy, którzy mogliby pozostać na stanowiskach także po zakończeniu wojny, natomiast 42 procent jest zdania, że nikt z obecnej elity nie powinien dalej sprawować władzy. Co istotne, nawet wśród osób całkowicie ufających prezydentowi niemal jedna piąta opowiada się za całkowitą wymianą rządzących po wojnie, co wskazuje na narastające zmęczenie dotychczasowym układem politycznym.
Badanie objęło także ocenę stanu demokracji w warunkach wojny. Zdaniem 36 procent respondentów jej poziom jest obecnie adekwatny do sytuacji, a kolejne 16 procent uważa, że swobód jest nawet zbyt dużo. Z drugiej strony 35 procent ankietowanych odczuwa niedobór demokracji, najczęściej wskazując na ograniczenia wolności słowa, działania komisji uzupełnień, nieuwzględnianie interesów zwykłych obywateli, nadużycia władzy oraz korupcję. Brak wyborów był przywoływany marginalnie.
Komentując wyniki, przedstawiciel KMIS Anton Hruszecki stwierdził, że „Wołodymyr Zełenski zachowuje wysoką legitymację jako głowa państwa”, a w społeczeństwie nie ma obecnie silnego żądania szybkiego przeprowadzenia wyborów. Jednocześnie zaznaczył, że znaczna część poparcia ma charakter warunkowy i podporządkowany nadrzędnemu celowi, jakim jest zakończenie wojny na akceptowalnych dla Ukrainy warunkach. W tym sensie zaufanie do prezydenta współistnieje z rosnącym oczekiwaniem na pojawienie się nowych liderów w okresie powojennym.