Zdjęcie: VSAT
28-01-2026 08:04
Praca lotniska w Wilnie została we wtorkowy wieczór czasowo ograniczona z powodu zagrożeń w przestrzeni powietrznej, które władze wiążą z działaniami hybrydowymi prowadzonymi z terytorium Białorusi. Ograniczenia wprowadzono dwukrotnie tego samego dnia. Jak poinformowało litewskie Narodowe Centrum Zarządzania Kryzysowego, w strefach bezpieczeństwa wykryto sygnały charakterystyczne dla obiektów przypominających balony.
Pierwsze zamknięcie przestrzeni powietrznej nad lotniskiem nastąpiło o 19.05. W jego trakcie pięć samolotów zostało skierowanych na inne lotniska, trzy do Rygi i dwa do Kowna. Według wstępnych szacunków dotknęło to około 700 pasażerów. Ograniczenia początkowo miały obowiązywać do godziny 20.05, jednak później zostały przedłużone. Po ponad godzinie ruch lotniczy wznowiono, choć we wtorek i środę możliwe były pojedyncze opóźnienia rejsów.
Późnym wieczorem sytuacja powtórzyła się. O godzinie 23.18 ponownie zamknięto przestrzeń powietrzną nad wileńskim portem lotniczym, tym razem na godzinę. Litewskie porty lotnicze potwierdziły, że podczas pierwszego wstrzymania ruchu lotniczego przekierowano pięć rejsów, a dokładne dane dotyczące liczby pasażerów i operacji mają zostać podane następnego dnia.
Meteorolog Gytis Valaika wyjaśnił, że wybór wtorkowego wieczoru na wysłanie balonów nie był przypadkowy i wynikał z warunków atmosferycznych panujących na różnych wysokościach. „Wielu wyciągało błędne wnioski, patrząc jedynie na prognozy wiatru przy powierzchni ziemi, podczas gdy na wysokości 4–6 kilometrów kierunek i prędkość wiatru mogą być zupełnie inne. Atmosfera jest jak tort złożony z wielu warstw o różnych właściwościach” – stwierdził ekspert. Dodał, że w poniedziałek warunki również sprzyjały takim lotom, lecz mogły one zostać wstrzymane z powodu trudnej pogody, a w środę wiatr ma być już niekorzystny.
Władze przypominają, że problem nie zniknął, a sprzyjające wcześniej warunki wiatrowe przez długi czas ograniczały skalę incydentów. Straż graniczna informowała w tym tygodniu o przejęciu w ostatni weekend pięciu balonów z przemytem. Od początku roku zatrzymano już 16 takich ładunków, a w ubiegłym roku było ich 635. To właśnie pod koniec poprzedniego roku loty balonów wielokrotnie zakłócały funkcjonowanie lotniska w Wilnie.
Aktualizacja, godz. 09:25
Jak przekazał dyrektor Narodowego Centrum Zarządzania Kryzysowego (NKVC) Vilmantas Vitkauskas, systemy nadzoru powietrznego wykryły tej nocy aż 42 nietypowych obiektów, co wyraźnie odróżniało to zdarzenie od wszystkich wcześniejszych przypadków w tym roku. Do rana służby znalazły osiem balonów oraz pozostałości kolejnych, a cztery osoby zostały zatrzymane. „Była to najbardziej intensywna noc w tym roku” – powiedział Vitkauskas.
Tym razem sytuacja była na tyle poważna, że lotnisko w Wilnie było zmuszone trzykrotnie wstrzymać operacje lotnicze. Decyzje te dotknęły ponad 1700 pasażerów. Zdaniem dyrektora NKVC obecna aktywność przemytników może odbywać się za przyzwoleniem władz w Mińsku.