Zdjęcie: Pixabay
03-02-2026 09:52
Znaczenie Ukrainy jako kraju tranzytowego dla rosyjskiej ropy wyraźnie zmalało w 2025 roku. Według danych ExPro przez południową odnogę ropociągu „Przyjaźń” przesłano w tym czasie około 9,73 mln ton surowca, co oznacza najniższy poziom transportu od co najmniej kilkunastu lat, a być może od momentu uzyskania przez Ukrainę niepodległości. W porównaniu z rokiem 2024 wolumen przesyłu zmniejszył się o 14 procent, gdy wynosił jeszcze 11,36 mln ton.
Jednym z kluczowych powodów ograniczenia przesyłu była zmiana kierunku polityki zakupowej Czech. W marcu 2025 roku kraj ten całkowicie zaprzestał importu rosyjskiej ropy, co doprowadziło do zatrzymania tranzytu na tym odcinku. W skali całego roku dostawy do Czech sięgnęły jedynie 0,52 mln ton, podczas gdy rok wcześniej było to 2,7 mln ton.
Dodatkowo na stabilność transportu wpływały zakłócenia infrastrukturalne. W analizie podano, że w sierpniu 2025 roku przez Ukrainę przetransportowano tylko 430 tys. ton ropy. „Ukraina przeprowadzała uderzenia na stacje pomp ropy na terytorium Rosji, co odbijało się na możliwościach przesyłu surowca do Europy” – wskazano w raporcie. Pomimo ogólnego trendu spadkowego, struktura odbiorców uległa zmianie. Największe ilości rosyjskiej ropy trafiły w 2025 roku na Słowację, gdzie dostawy wzrosły do niemal 4,9 mln ton, czyli o 24 procent w ujęciu rocznym. W przypadku Węgier odnotowano 4,35 mln ton, co oznacza spadek o 8 procent w porównaniu z poprzednim rokiem.
Tranzyt ropy przez Ukrainę jest kontynuowany także w 2026 roku, a obowiązująca umowa wygasa z końcem 2029 roku. Wcześniej premier Denys Szmyhal podkreślał, że jednostronne wstrzymanie przesyłu rurociągiem „Przyjaźń” naruszałoby zobowiązania Ukrainy wynikające z Traktatu Karty Energetycznej oraz umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską. Ropociąg pozostaje czynny mimo działań wojennych, o czym przypomniał rosyjski atak z 27 stycznia na obiekt infrastruktury w Brodach w obwodzie lwowskim, powiązany z jego funkcjonowaniem.