Zdjęcie: Pixabay
02-06-2026 12:45
W ostatnich tygodniach na Litwie kilka razy ogłaszano alarmy powietrzne w związku z potencjalnym pojawieniem się dronów, co ponownie zwróciło uwagę na stan systemu ochrony cywilnej. W praktyce pokazało to, że wiele schronów przygotowanych po rozpoczęciu wojny w Ukrainie w rzeczywistości nie spełnia swojej funkcji – są to często zwykłe zamknięte piwnice oznaczone jedynie tabliczką informującą o miejscu schronienia.
Te wydarzenia wywołały szeroką debatę o realnym poziomie przygotowania państwa na sytuacje kryzysowe. Coraz częściej pojawia się pytanie, czy w przypadku faktycznego zagrożenia mieszkańcy mogliby liczyć na rzeczywistą ochronę, czy jedynie na rozwiązania o charakterze formalnym, które nie gwarantują bezpieczeństwa.
W odpowiedzi Litewski Związek Samorządów wraz z Ministerstwem Obrony Narodowej, Ministerstwem Spraw Wewnętrznych oraz Litewską Konfederacją Przemysłowców proponują budowę nowego typu schronów. Zakłada się odejście od dotychczasowych, często symbolicznych rozwiązań na rzecz dużych, wielofunkcyjnych obiektów, które w czasie pokoju pełniłyby funkcje publiczne, takie jak hale sportowe czy strzelnice, a w razie zagrożenia mogłyby zostać przekształcone w miejsca schronienia.
Mer Kozłowej Rudy Mantas Varaška podkreśla, że koncepcja budowy rzeczywistych schronów dojrzewała już od kilku miesięcy, a ostatnie zdarzenia jedynie potwierdziły jej zasadność. Jak zaznaczył, obecne rozwiązania często nie zapewniają ani odpowiedniego poziomu bezpieczeństwa, ani realnej użyteczności w sytuacjach kryzysowych.
Zgodnie z propozycją nowe obiekty miałyby być wyposażone w podstawową infrastrukturę – energię elektryczną, wodę i ogrzewanie – tak aby mogły funkcjonować na co dzień jako obiekty publiczne, a w sytuacjach zagrożenia szybko przechodzić w tryb schronów. Samorządy przyznają jednocześnie, że realizacja takiego programu oznaczałaby znaczne koszty budowy i utrzymania, choć zwolennicy projektu podkreślają, że jest możliwe zapewnienie finansowania.