Zdjęcie: Wikipedia
20-07-2026 09:43
Litewski rząd podjął decyzję o bezterminowym podniesieniu poziomu ochrony węzłów komunikacyjnych, instalacji gazowych oraz podstacji elektrycznych. Działania, wspierane są przez litewskie siły zbrojne oraz służby bezpieczeństwa, jest reakcją na doniesienia wywiadowcze wskazujące, że Moskwa może dążyć do przetestowania spójności Sojuszu Północnoatlantyckiego poprzez prowokacje dywersyjne lub operacje pod tak zwaną fałszywą flagą.
Kreml poszukuje możliwości osiągnięcia nowych sukcesów poza granicami Ukrainy, co wiąże się ze wzrostem presji na własnym zapleczu gospodarczym oraz brakiem oczekiwanych rezultatów na froncie. Przedstawiciele litewskiego resortu obrony wskazują, że państwa bałtyckie oraz Polska stały się głównym celem potencjalnej eskalacji ze strony Rosji. Wojskowi i politycy przywołują słowa szefa polskiej dyplomacji Radosława Sikorskiego, który zwrócił uwagę na ryzyko wykorzystania przez stronę rosyjską ukraińskich dronów do przeprowadzenia uderzeń.
Jednocześnie dowództwo litewskiej armii uspokaja, że nie ma bezpośredniego zagrożenie pełnoskalowym atakiem, a kluczowe znaczenie ma stałe monitorowanie agresywnej retoryki sąsiada. „Sądziłbym, że skala zagrożenia konwencjonalnego czy też jakieś ryzyko nie jest dzisiaj dostrzegalne, jednak nie jest wykluczone, że za pomocą środków konwencjonalnych można coś zrobić, sprowokować” – zaznaczył gen. Raimundas Vaikšnoras, dowódca armii.
W odpowiedzi na niestabilną sytuację w sąsiedztwie, Litwa zamierza również przyspieszyć tempo rozbudowy własnego potencjału obronnego i zwiększyć pobór do wojska. Od 2026 roku weszły w życie nowe przepisy reorganizujące zasadniczą służbę wojskową, które obejmują młodzież w wieku od 18 do 22 lat tuż po zakończeniu edukacji szkolnej. Wprowadzone reformy mają na celu zapewnienie stałego dopływu przeszkolonych rezerwistów, a władze wojskowe analizują możliwości dalszego podnoszenia rocznych limitów wcieleń, dostosowując zaplecze logistyczne oraz bazę szkoleniową do rosnących potrzeb obronnych kraju.
„Ponieważ wojna na Ukrainie nie przebiega tak, jak planowała Rosja, nie są oni w stanie jej wygrać i na ten dzień w samej Rosji huczą wybuchy, brakuje paliwa, (...) rosyjskie społeczeństwo stawia już pytania reżimowi na Kremlu, dlaczego tak jest i gdzie to obiecane zwycięstwo” – ocenił minister obrony Robertas Kaunas. „Sygnał, że społeczeństwo nam pokazało, iż jest gotowe, młodzi obywatele Litwy pokazali, że są gotowi – teraz my, ze strony wojska, musimy również zwiększyć nasze ambicje” – podkreślił minister.