Zdjęcie: Pixabay
19-03-2025 08:10
Ostatnie rozmowy Mołdawii z Naddniestrzem prowadzone w Biurze OBWE w Tyraspolu dotyczyły dostaw gazu dla mieszkańców i przedsiębiorstw Naddniestrza. Obie strony uzgodniły kontynuację dostaw, uwzględniając ryzyko oraz potrzeby lokalnych odbiorców. Kiszyniów poinformował Tyraspol o planowanych zmianach w ustawodawstwie dotyczącym gazu, aby dostosować je do norm unijnych.
Władze w Tyraspolu podkreśliły, że konieczne jest zachowanie stabilnych warunków prawnych dla dostaw surowca, zwłaszcza w kontekście bezpieczeństwa energetycznego regionu. Rozmowy obejmowały kwestie techniczne i finansowe, a także przyszłą współpracę w sektorze energetycznym. Jednakże szef naddniestrzańskiej dyplomacji Witalij Ignatiew ostrzegł przed nowymi regulacjami, które Kiszyniów zamierza wprowadzić w celu kontroli mechanizmu dostaw gazu.
Rząd Mołdawii planuje przyznanie sobie prawa do wyboru dostawcy gazu dla Naddniestrza. Nowe przepisy zobowiążą go także do utrzymywania rezerw gazu na poziomie 15% rocznego zużycia, aby zabezpieczyć odbiorców objętych ochroną. Ministerstwo Energetyki poddało te zmiany konsultacjom społecznym, a ich opracowanie wspierały instytucje unijne oraz USAID w ramach Projektu Bezpieczeństwa Energetycznego Mołdawii.
Nowe regulacje mają na celu harmonizację taryf za dystrybucję gazu, co ma pobudzić konkurencję i rozszerzyć działalność dostawców na całą Mołdawię. Obecnie ceny różnią się w zależności od regionu – najniższe są w Kiszyniowie, a najwyższe w Taraklii. Dodatkowo, duże przedsiębiorstwa przemysłowe od października będą musiały kupować gaz wyłącznie na wolnym rynku. Oficjalnie Mołdawia nie zatwierdziła dostaw gazu do Naddniestrza, lecz ich również nie zablokowała. Jak podkreślił rzecznik rządu Daniel Vodă: „Nasi obywatele w Naddniestrzu nie mogą pozostawać w ciemności i zimnie”. Kiszyniów proponował sfinansowanie dostaw gazu z funduszy unijnych pod pewnymi warunkami, ale Tyraspol odrzucił tę ofertę. Teraz gaz nie pochodzi ani z UE, ani z Mołdawii.