Zdjęcie: Wikipedia
29-05-2026 08:19
Łotwa od wczoraj ma nowy rząd. Saeima większością 66 głosów udzieliła wotum zaufania gabinetowi kierowanemu przez Andrisa Kulbergsa ze Zjednoczonej Listy. Przeciwko było 25 posłów. To 43 rząd w historii Łotwy i 23 od odzyskania niepodległości. Poparcia gabinetowi udzielili wszyscy obecni posłowie ugrupowań koalicyjnych w tym niemal cały klub „Nowej Jedności”, choć przeciwko wotum zaufania zagłosował deputowany tej partii Dāvis Mārtiņš Daugavietis.
Kulbergs podkreślał podczas debaty parlamentarnej, że kryzys polityczny udało się zakończyć w ciągu dwóch tygodni. „Nie musimy zostać najlepszymi przyjaciółmi, ale musimy być rozsądnymi partnerami” – mówił przyszły premier. Według niego Łotwa nie może dalej zwiększać zadłużenia państwa, ponieważ kraj znajduje się blisko maksymalnego poziomu deficytu budżetowego. Premier zapowiedział ograniczenie zbędnych wydatków administracji, takich jak premie, nadmiernie wykorzystywane delegacje czy część zakupów publicznych.
Odchodząca premier Evika Siliņa przekazała następcy obowiązki podczas symbolicznej ceremonii. „Życzę nowemu premierowi wytrwałości i siły” – powiedziała, zaznaczając jednocześnie, że dopiero osoba zasiadająca na stanowisku szefa rządu w pełni rozumie ciężar odpowiedzialności związanej z tą funkcją. Prezydent Edgars Rinkēvičs zwrócił się do członków gabinetu z apelem o skupienie się na konkretnych efektach działań. „Ludzie oczekują jasnych decyzji i działania” – podkreślił. W nieoficjalnych rozmowach po pierwszym posiedzeniu Kulbergs miał już polecić ministrom przygotowanie trzech najważniejszych zadań, które chcą zrealizować w czasie funkcjonowania gabinetu. W trakcie debaty parlamentarnej dochodziło do ostrych sporów dotyczących polityki leśnej i gospodarczej. Mimo tego koalicja uzyskała stabilną większość w Saeimie.
Andris Kulbergs urodził się w 1979 roku. Ukończył studia z zakresu biznesu międzynarodowego w Tallinie i przez lata związany był z branżą motoryzacyjną. Pracował między innymi w „Lattelekom”, kierował strukturami firm motoryzacyjnych oraz był prezesem łotewskiego stowarzyszenia branży samochodowej. Do polityki wszedł po wyborach parlamentarnych w 2022 roku. W Saeimie zajmował się głównie tematyką transportu, energetyki i kontrolą wydatków publicznych. Kierował również komisją badającą problemy projektu „Rail Baltica”. W swoich dotychczasowych głosowaniach sprzeciwiał się nowym podatkom i dodatkowym obciążeniom finansowym dla obywateli oraz przedsiębiorstw.