Zdjęcie: Flickr
13-07-2026 10:56
Organizowane przez reżim Łukaszenki presja migracyjna oraz działania hybrydowe wymierzone w zewnętrzne granice Unii Europejskiej i NATO zmusiły Łotwę do trwałej reorganizacji systemu ochrony granicy. Wczoraj minęło pięć lat, kiedy na mocy decyzji rządu, Narodowe Siły Zbrojne rozpoczęły bezpośrednie wspieranie funkcjonariuszy Straży Granicznej na odcinkach graniczących z Białorusią oraz Rosją.
Z doraźnej odpowiedzi na nagły kryzys bezpieczeństwa współpraca ta przekształciła się w stały system obronny, w którym zawodowi żołnierze i członkowie formacji ochotniczych Gwardii Narodowej ramię w ramię ze strażnikami granicznymi patrolują teren, prowadzą obserwację oraz uczestniczą w zatrzymywaniu migrantów i ściganiu organizatorów procederu przerzutu ludzi.
Wspólne operacje obu formacji przyniosły również twarde dowody obnażające kulisy tego kryzysu. Na początku roku łotewska armia upubliczniła materiały jednoznacznie potwierdzające, że w planowanie i organizację nielegalnej migracji bezpośrednio zaangażowane są białoruskie służby bezpieczeństwa oraz tamtejsze formacje wojskowe. Aby skutecznie przeciwdziałać tym zagrożeniom, łotewskie wojsko utrzymuje nieprzerwany system rotacyjny. Służba na granicy odbywa się w ramach średnio tygodniowych zmian, a w każdej z nich stale uczestniczy nawet do 200 żołnierzy i ochotników.
Integracja działań to nie tylko obecność fizyczna, ale też nakłady finansowe i rozbudowa infrastruktury obronnej. W ciągu ostatnich pięciu lat armia wydała ponad 4 miliony euro na pokrycie kosztów bieżącego wsparcia logistycznego. Dodatkowo w ramach tworzenia Bałtyckiej Linii Obrony zaplanowano przekazanie do 40 milionów euro w ciągu czterech lat na wzmocnienie operacyjne formacji granicznych. Wojsko sfinansowało również nowoczesne umundurowanie polowe i wyposażenie dla strażników granicznych za kwotę 4,5 miliona euro, co ujednoliciło wygląd obu służb i poprawiło ich współdziałanie. Jednocześnie żołnierze rozwijają systemy zapór inżynieryjnych i przeszkód blokujących uch przeciwnika, w tym ukończyli budowę blisko 20-kilometrowego ogrodzenia na granicy z Rosją, co ma kluczowe znaczenie dla przetrwania personelu w przypadku ewentualnego konfliktu zbrojnego