Zdjęcie: Wikipedia
08-07-2026 09:15
Ciekawy wątek pojawił się w czasie estońsko-ukraińskich rozmów w czasie szczytu NATO w Stambule. Estonia i Ukraina stoją na stanowisku, że Europa nie powinna wchodzić w rolę pośrednika w kontaktach z Rosją. Rozmowy dyplomatyczne muszą toczyć się bezpośrednio między Kijowem a Moskwą, aby doprowadzić do sytuacji, w której Kreml zostanie zmuszony do ustępstw.
Kwestia ta była jednym z tematów dwustronnego spotkania estońskiego premiera Kristena Michala i ukraińskiego prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podczas szczytu NATO w Ankarze. Przywódcy rozmawiali o globalnych krokach niezbędnych do wzmocnienia pozycji obronnej Ukrainy, a także zainicjowali przygotowania do konferencji w sprawie odbudowy tego kraju, która odbędzie się w Estonii w styczniu 2027 roku.
Kluczowym punktem rozmów w Turcji stało się sfinalizowanie porozumienia dotyczącego technologii bezzałogowych. Choć szczegółowe zapisy umowy pozostają niejawne, Tallin zyska dzięki niej dostęp do wiedzy bojowej i ukraińskich rozwiązań technologicznych, które w warunkach wojennych rozwijają się dynamicznie. Estońskie firmy z sektora zbrojeniowego, z których część już współpracuje z Kijowem, otrzymają unikalną szansę na zdobycie ukraińskich licencji eksportowych. Pozwoli to na przeniesienie procesów technologicznych i rozpoczęcie masowej produkcji nowoczesnych dronów bezpośrednio na terytorium Estonii, w tym modeli, które znajdują się obecnie w fazie testów.
Porozumienie otwiera również Tallinowi drogę do zakupów systemów bojowych od ukraińskich dostawców. Jak wyjaśnił estoński minister obrony Hanno Pevkur, resort zdołał już wstępnie określić roczną wielkość potencjalnych zamówień sprzętu z Ukrainy, co ma posłużyć jako realne wzmocnienie estońskiej obrony powietrznej. Rząd w Tallinie celowo nie zadeklarował na tym etapie sztywnych kwot finansowych – wpisanie konkretnych zobowiązań budżetowych wymagałoby bowiem wcześniejszego uruchomienia procedur parlamentarnych i zgody deputowanych. Szczegółowe decyzje finansowe będą więc zapadać sukcesywnie.
Warto zauważyć, że podpisanie estońsko-ukraińskiej umowy w Ankarze nastąpiło z opóźnieniem wynikającym z długich analiz technicznych. Choć sąsiednia Łotwa zawarła analogiczne porozumienie dronowe już w czerwcu, a prezydent Ukrainy odwiedził w tamtym czasie Tallin, Estonia potrzebowała dodatkowego czasu na precyzyjne doprecyzowanie oczekiwań. Co ciekawe, estońskie media podkreślają, że wojskowe partnerstwo z Ukrainą ma charakter elitarny.