Wiadomości

Jedna z największych polskich inwestycji na Ukrainie

Zdjęcie: Pixabay

Jedna z największych polskich inwestycji na Ukrainie

Andrzej Widera

05-05-2026 10:19

Polski ubezpieczyciel PZU zakupił od Amerykanów 100% akcji spółki MetLife Ukraine, przejmując tym samym największego gracza na tamtejszym rynku ubezpieczeń na życie. To finał obecności kapitału z USA w tym sektorze nad Dnieprem, trwającej nieprzerwanie od 2002 roku. Po zatwierdzeniu transakcji przez ukraińskie urzędy, polska grupa stanie się absolutnym liderem, przejmując podmiot kontrolujący połowę rynku i obsługujący ponad 900 tysięcy osób.

Choć MetLife Ukraine przynosiło ogromne zyski, a suma wpłaconych przez klientów składek przekroczyła w zeszłym roku 3 mld hrywien, Amerykanie zdecydowali się na odwrót. Powodem ma być zmiana globalnej strategii korporacji, która przenosi środki do Azji, oraz uciążliwe kontrole ukraińskiego banku centralnego. W branży mówi się, że kroplą, która przelała czarę, były wysokie kary za błędy w raportach, co przy relatywnie małej skali tamtejszego rynku zniechęciło inwestorów z USA.

PZU, które na Ukrainie zarobiło w ubiegłym roku na czysto 326 mln hrywien, wykorzystuje ten moment jako okazję do regionalnej ekspansji. Polska spółka przekonuje, że mimo trwającej wojny, inwestycja jest zabezpieczona specjalnymi polisami i stanowi projekt długofalowy. Jak zauważa Wojciech Konończuk z OSW: „Będzie to największa w historii polska inwestycja nad Dnieprem. Może to zabrzmieć paradoksalnie, ale teraz jest moment, aby wchodzić na rynek finansowy Ukrainy”.

Zmiana właściciela nie nastąpi natychmiast – procedury w ukraińskim banku centralnym i urzędzie antymonopolowym mogą potrwać nawet półtora roku. Do tego czasu firma będzie działać pod dotychczasowym szyldem. Wyjście MetLife to kolejny przypadek wycofania się zachodniego kapitału z tego sektora; wcześniej z ukraińskiego rynku ubezpieczeń na życie zniknęły już firmy z Włoch i Holandii. Obecnie to polska grupa przejmuje rolę głównego podmiotu kształtującego tę branżę u naszych sąsiadów.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.