Wiadomości

Deficyt energetyczny hamuje przemysł na Ukrainie.

Zdjęcie: Pixabay

Deficyt energetyczny hamuje przemysł na Ukrainie.

Dodał: Andrzej Widera

30-01-2026 13:26

Narastający deficyt energii elektrycznej staje się jednym z głównych czynników ryzyka dla ukraińskiej gospodarki w nadchodzącym roku. Jeszcze niedawno analitycy zakładali wzrost PKB na poziomie około 1 procent, choć w warunkach stabilnych mógłby on sięgnąć nawet 5 procent. Obecnie jednak nawet ten minimalny scenariusz jest zagrożony - informuje portal "Hromadske".

Z badań Europejskiego Stowarzyszenia Biznesu wynika, że aż 80 procent ukraińskich firm poważnie odczuwa skutki przerw w dostawach prądu, a 9 procent przedsiębiorstw nie było w stanie wywiązać się z umów z powodu braku energii. Jak podkreśla dyrektor Ukraińskiego Instytutu Przyszłości Anatolij Amelin, kryzys energetyczny uderza nie tylko w produkcję, lecz także w ludzi. „Widać wzrost niepokoju i agresji, ludzie są na granicy wytrzymałości psychicznej, co bezpośrednio obniża wydajność pracy”, ocenia, wskazując na spadek podaży towarów i usług.

Problemy z energią szybko przekładają się na ceny. Przedsiębiorcy, zmuszeni do korzystania z generatorów i droższego paliwa, przenoszą rosnące koszty na konsumentów. W gastronomii i handlu detalicznym już widać wyraźne podwyżki, podobnie jak w przypadku żywności wymagającej chłodzenia czy energochłonnej produkcji. Ekonomistka Centrum Strategii Ekonomicznej Natalia Kolesniczenko zaznacza, że „wzrost cen energii i niestabilne dostawy prądu nieuchronnie prowadzą do podwyżek dla ludności”, a najszybciej drożeją produkty wymagające intensywnego zużycia energii, w tym artykuły mleczne i żywność przetworzona. Według jej szacunków kryzys energetyczny może dodać około jednego punktu procentowego do rocznej inflacji, która już w grudniu sięgnęła 8 procent, ograniczając pole manewru Narodowego Banku Ukrainy w zakresie polityki kredytowej.

Najbardziej wrażliwym sektorem pozostaje przemysł ciężki, zwłaszcza metalurgia skoncentrowana w centralnej części kraju. Zakłady wydobywcze i hutnicze nie są w stanie funkcjonować bez stabilnych dostaw prądu, a inwestycje w własne źródła energii są dostępne jedynie dla części firm. Przedłużający się kryzys może doprowadzić do zamknięcia dużych przedsiębiorstw i utraty pracy nawet przez 300 tysięcy osób. Już teraz część zakładów, w tym kombinaty górnicze i hutnicze, pozostaje w przestoju lub działa w ułamku mocy.

Kryzys energetyczny dotyka także rolnictwo, gdzie przerwy w dostawach prądu utrudniają suszenie i przechowywanie zboża oraz przetwórstwo mleka. Szczególne znaczenie ma sytuacja w przemyśle obronnym, kluczowym dla gospodarki czasu wojny. Rząd zapowiedział wsparcie w postaci preferencyjnych kredytów na zakup sprzętu energetycznego, jednak sama dystrybucja środków finansowych nie rozwiąże systemowego problemu braku stabilnej i wystarczającej podaży energii.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.