Zdjęcie: Pixabay
19-05-2026 08:10
Władze eksklawy królewieckiej nakazały przyspieszenie walki z kryzysem kadrowym w ochronie zdrowia. Podczas wczorajszego posiedzenia gubernator Aleksiej Biesprozwannych odrzucił plan lokalnego resortu zdrowia, który zakładał likwidację deficytu szacowanego na 1600 etatów w ciągu 3–4 lat dzięki absolwentom i migrantom medycznym.
Szef regionu uznał ten czas za zbyt długi i zażądał skrócenia go do dwóch lat, dając ministrowi Siergiejowi Dmitrijewowi miesiąc na wdrożenie nowych zachęt dla lekarzy. Dotychczas najwięcej medyków napłynęło tam z Moskwy (73 osoby w dwa lata), Petersburga (47 osób) oraz Syberii.
Co warte zauważenia, administracja przygotowuje się do utworzenia osobnego ministerstwa bezpieczeństwa regionalnego oraz powołania nowego wicegubernatora odpowiedzialnego za ten pion. Zmiany te motywowane są - jak można się było spodziewać - specyfiką i położeniem geograficznym terytorium. Nowy urzędnik zajmie się koordynacją współpracy z FSB i MSW, co Besprozwannych uzasadnił słowami: „Pojawi się jeszcze i zastępca, który będzie odpowiadać za bezpieczeństwo, ponieważ mamy wiele kwestii związanych z bezpieczeństwem wewnętrznym, a nasz region jest wyjątkowy”. Podobne resorty działają już w innych obwodach, a w marcu doradcą ds. bezpieczeństwa został Andriej Kozłow.
Plany te zbiegają się jednak z opóźnieniami w innych reformach rządowych. Władze od ponad pół roku nie potrafią sfinalizować podziału dawnego ministerstwa gospodarki i przemysłu na dwa osobne resorty: rozwoju gospodarczego oraz przemysłu. Choć zgodnie z dekretem z września 2025 roku nowe urzędy miały ruszyć w lutym 2026 roku, wydzielenie ministerstwa przemysłu wciąż pozostaje na etapie wewnętrznych analiz i przygotowań.