Wiadomości

Bałtyckie rozmowy z Berlinem i litewski apel

Zdjęcie: Pixabay

Bałtyckie rozmowy z Berlinem i litewski apel

Andrzej Widera

15-02-2026 09:00

W kuluarach Konferencji Bezpieczeństwa w Monachium doszło do spotkania prezydenta Litwy z kanclerzem Niemiec oraz premierami Łotwy i Estonii. Rozmowy czterech przywódców koncentrowały się na kwestiach bezpieczeństwa regionu i roli Niemiec w jego wzmacnianiu. Gitanas Nausėda podkreślił znaczenie niemieckiego zaangażowania wojskowego, w tym decyzji o stałym rozmieszczeniu w Litwie 45 Brygady Pancernej Bundeswehry. Jak zaznaczył, Wilno traktuje przygotowania do przyjęcia niemieckiej brygady w 2027 roku jako jeden z kluczowych priorytetów. Jak wiadomo, temat ten co jakiś czas natrafia na trudności.

Litewski prezydent wyraził uznanie dla udziału Niemiec w misji patrolowania przestrzeni powietrznej nad państwami bałtyckimi oraz dla ich aktywności w rozwijaniu europejskiego przemysłu obronnego. Odnosząc się do relacji transatlantyckich, akcentował potrzebę dalszego zacieśniania więzi z USA przy jednoczesnym zwiększaniu odpowiedzialności Europy za własną obronę. „Nie łudźmy się, że Europa może zastąpić NATO. Jednak państwa Unii muszą inwestować w obronność znacznie więcej” – powiedział, przypominając, że Litwa przeznacza w tym roku ponad 5 proc. PKB na cele wojskowe. Wyraził też przekonanie, że Stany Zjednoczone dostrzegają znaczenie Sojuszu Północnoatlantyckiego dla własnego bezpieczeństwa.

Co warte zauważenia, tuż przed konferencją, litewski minister spraw zagranicznych Kęstutis Budrys opublikował list skierowany do Europy, w którym wezwał ją do porzucenia roli biernego obserwatora wydarzeń międzynarodowych. „Świat zmienia się pod waszymi stopami. Sojusze są testowane, a imperialne myślenie wraca na scenę” – napisał, ostrzegając, że same wartości i dobrobyt nie wystarczą bez realnej siły. Jego zdaniem Unia powinna stać się podmiotem geopolitycznym i geoekonomicznym, zdolnym do samodzielnego kształtowania polityki bezpieczeństwa.

Budrys opowiedział się za konsekwentną polityką zagraniczną obejmującą całe otoczenie Unii – „od Ukrainy po Bliski Wschód i Afrykę Północną” – oraz za możliwością dalszego rozszerzenia Wspólnoty. Jak zaznaczył, „Ukraina jako część Europy jest tysiące razy lepsza niż Ukraina jako część Rosji”. Podkreślił również, że partnerstwo transatlantyckie powinno opierać się na równowadze, a nie zależności od Waszyngtonu, ponieważ „szacunek nie przysługuje tym, którzy bez końca polegają na innych w kwestii własnej obrony”.

W swoim wystąpieniu minister wezwał do wzmacniania europejskiego przemysłu obronnego, ochrony strategicznych sektorów i inwestycji w technologie, energetykę oraz bezpieczeństwo łańcuchów dostaw. Zaznaczył, że odstraszanie – zarówno konwencjonalne, jak i nuklearne – musi pozostać wiarygodne, przy jednoczesnym umacnianiu europejskiego filaru w ramach NATO. „Bezpieczeństwo kosztuje. Suwerenność kosztuje. Wolność kosztuje” – podkreślił, dodając, że brak zdecydowanych inwestycji prowadzi do utraty realnej niezależności.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.