Kultura

Dzieło Gałczyńskiego po białorusku

Zdjęcie: Pixabay

Dzieło Gałczyńskiego po białorusku

Dodał: Andrzej Widera

06-07-2026 10:43

Na rynku wydawniczym szykuje się wyjątkowe wydarzenie dla miłośników literatury. Pod koniec miesiąca nakładem wydawnictwa Gutenberg ukaże się dwujęzyczny tom poezji Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego pod tytułem „Wulica Szarlatanau” (Ulica Szarlatanów). Książka będzie zawierać teksty w języku polskim oraz ich przekłady na język białoruski, zapisane klasyczną ortografią (taraszkiewicą). Publikacja powstała przy wsparciu krakowskiego Instytutu Książki, a wydawca uruchomił już przedsprzedaż.

Za projekt odpowiada znany tłumacz Andrej Chadanowicz, dla którego wydanie tego zbioru jest realizacją wieloletniego marzenia. Tłumacz wielokrotnie podchodził do prezentacji twórczości swojego ulubionego poety, jednak wcześniejsze próby były ograniczone – najpierw przez brak czasu podczas pracy redakcyjnej, a dwie dekady później przez niewielki format kieszonkowej serii wydawniczej, która nie pomieściła nawet połowy planowanego materiału. Dopiero obecna edycja pozwoliła na włączenie do zbioru m.in. poematu „Niobe” oraz licznych nowych i odświeżonych przekładów, nad którymi Chadanowicz pracował w ostatnich latach.

Nowe wydanie ma przybliżyć białoruskim czytelnikom skomplikowaną biografię artysty, który tworzył w najtrudniejszych dla literatury czasach. W dołączonej do tomu nocie Chadanowicz przypomina, że Gałczyński był twórcą o statusie gwiazdy estrady i bohemy, który zamiast pisać do szuflady, zawsze szukał żywego kontaktu z publicznością. Mimo że po wojnie doświadczył sześcioletniej niewoli jenieckiej, emigracyjnej tułaczki po Europie, a w kraju nakładano na niego zakazy druku i oskarżano o polityczny koniunkturalizm, poeta uciekał od wielkiej polityki w przestrzeń absurdu oraz ironii. Jak podsumowuje tłumacz: „Wierzył tylko w natchnienie, poezję i wirtuozerski kunszt”, co pozwoliło mu wywalczyć unikalny obszar artystycznej wolności, niedostępny dla wielu innych autorów tamtej epoki.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl