Zdjęcie: Flickr
19-08-2026 08:44
Zatrzymaniem dwóch osób na Łotwie zakończyła się pierwsza faza międzynarodowych działań po podpaleniu obiektu należącego do estońskiej spółki branży obronnej Milrem Robotics. Śledztwo potwierdziło, że zdarzenie nie było przypadkowe, lecz stanowiło celowe i zaplanowane działanie.
„Według obecnych ustaleń w podpaleniu brało udział trzech podejrzanych, z których dwóch zatrzymano na Łotwie” – poinformowała prokurator Gardi Anderson. Prokuratura weryfikuje różne hipotezy dotyczące tła tego zajścia, ze szczególnym uwzględnieniem wątku dywersyjnego. „Sprawdzamy wszystkie wersje, w tym to, czy mieliśmy do czynienia z sabotażem” – dodała prokurator Gardi Anderson.
Zebrany przez estońskie służby bezpieczeństwa oraz policję z prefektury północnej materiał dowodowy pozwolił na szybkie rozpoznanie domniemanych sprawców. Na wniosek prokuratury estoński sąd wydał postanowienie o tymczasowym aresztowaniu dwóch ujętych mężczyzn, co umożliwiło podjęcie formalnych procedur zmierzających do ich przekazania z Łotwy do Estonii.
Organa ścigania kontynuują czynności operacyjne i ścisłą współpracę ze służbami łotewskimi, przygotowując jednocześnie rozstrzygnięcia prawne wobec trzeciego z podejrzanych, który dotychczas nie trafił w ręce policji. Śledczy podkreślają, że postępowanie pozostaje we wczesnym stadium, a kluczowym zadaniem jest pełne poznanie intencji sprawców.