Wiadomości

Litewska dyskusja o ochronie granicy

Zdjęcie: Flickr

Litewska dyskusja o ochronie granicy

Andrzej Widera

19-08-2026 09:43

Jak już informowaliśmy w artykule dotyczącym eksklawy królewieckiej, poseł i były minister obrony Litwy, Arvydas Anušauskas zgłosił projekt nowelizacji ustawy o ochronie granic, zakładający skrócenie dopuszczalnego czasu tranzytu przez Litwę do eksklawy - dla obywateli Rosji - do 6 godzin.

Parlamentarzysta zwrócił się w tej sprawie do szefa rządu Mindaugasa Sinkevičiusa oraz szefów dyplomacji i spraw wewnętrznych, Kęstutisa Budrysa oraz Martynasa Katelynasa, apelując również o podjęcie rozmów na forum Unii Europejskiej w celu zmiany unijnego rozporządzenia z 2003 roku, przyjmowanego w zupełnie odmiennych realiach geopolitycznych. Potrzebę zmian uzasadniają niepokojące statystyki: choć w ubiegłym roku z procedury uproszczonej skorzystało prawie 13 tysięcy samochodów na rosyjskich tablicach rejestracyjnych, liczba nadużyć wzrosła z 360 przypadków w 2024 roku do aż 1493 rok później.

Propozycję ograniczenia czasu przejazdu jednoznacznie popiera pałac prezydencki. „Sześć godzin – to naprawdę nie jest zamach na godność podróżnych. W tym czasie można spokojnie przejechać całą Litwę i zatrzymać się na stacji benzynowej, jeśli trzeba skorzystać z toalety, napić się kawy czy cokolwiek innego” – powiedział Marius Česnulevičius, doradca prezydenta do spraw bezpieczeństwa . Polityk zaznaczył przy tym, że samo ujawnianie naruszeń prawa nie wystarczy i konieczne jest wyciąganie konsekwencji, włącznie z unieważnianiem zezwoleń i uznawaniem takich osób za osoby niepożądane.

Warto zauważyć, że tłem dla tej sprawy jest napięcie po incydencie na granicy z Białorusią, w którym ranny został litewski funkcjonariusz. Choć władze uznają to zdarzenie za odosobniony przypadek, w Wilnie wskazuje się na analogiczne zagrożenia z przeszłości, przypominając sytuację na polskiej granicy, gdzie zginął sierż. Mateusz Sitek, odpierający ataki migrantów. W bezpośrednim związku z tym wydarzeniem minister spraw wewnętrznych przedstawił wniosek o odwołanie szefa Państwowej Służby Ochrony Granicy (VSAT) Rustamasa Liubajevasa, co ma nastąpić w środę.

„Funkcjonariusze wypełniają obowiązek i chronią nasze państwo, dlatego muszą podlegać ochronie – zarówno w zakresie zdrowia i życia, jak i pod względem prawnym. Muszą istnieć bardzo jasne instrukcje określające, kiedy i co może zostać użyte, w tym broń palna” – zaznaczył Marius Česnulevičius.

Decyzję o odejściu szefa formacji granicznej pozytywnie ocenili przedstawiciele związków zawodowych reprezentujący funkcjonariuszy, zastrzegając jednak, że zmiana kadrowa nie rozwiąże problemów natury systemowej. Działacze domagają się skrupulatnego dokończenia trwającego dochodzenia oraz szczegółowego przeanalizowania decyzji podejmowanych przez zastępców komendanta, szefa wywiadu kryminalnego oraz dowódców lokalnych jednostek. Związkowcy kładą szczególny nacisk na natychmiastową zmianę przepisów regulujących sięganie po środki przymusu w sytuacjach kryzysowych. „Straż graniczna nie zdołała we właściwy sposób opanować niebezpiecznej sytuacji, dlatego odejście szefa stanowi właściwy krok. Jedna dymisja nie rozwiąże jednak problemów całego systemu” – oświadczył przewodniczący związku zawodowego Kęstutis Pauliukas.


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.