Zdjęcie: Pixabay
19-03-2026 12:59
Rosnące ceny paliw na świecie, spowodowane konfliktem w Iranie, mają bezpośredni wpływ na sytuację w Ukrainie. Zamknięcie Cieśniny Ormuz po atakach USA i Izraela na irackie i irańskie obiekty energetyczne wstrzymało transport ropy, co natychmiast podniosło ceny na globalnych rynkach – cena ropy Brent przekroczyła 111 dolarów za baryłkę. Kryzys w regionie, deficyt diesla w Europie i zwiększona zależność od Bliskiego Wschodu napędzają dynamiczny wzrost cen paliw na Ukrainie.
Według monitoringu cen i ekspertów, na Ukrainie najbardziej drożeje diesel, którego ceny mogą w najbliższym tygodniu sięgnąć nawet 90 hrywien za litr. Benzyna pozostaje stabilniejsza, obecnie kosztując średnio około 60–65 hrywien za litr, co wynika z nadwyżek na rynku europejskim. Paliwa gazowe dla samochodów również odnotowują podwyżki, choć w mniejszym stopniu niż diesel. Według danych monitoringu cen w sieciach stacji, diesel od kilku dni drożeje najszybciej – wzrosty sięgają nawet 10–15 hrywien w ciągu tygodnia w największych miastach. Benzyna rośnie wolniej, zwykle o 2–3 hrywien, a LPG notuje wzrosty rzędu 1–2 hrywien. Eksperci wskazują, że ceny diesla w ciągu najbliższego tygodnia mogą utrzymać się w okolicach 85–90 hrywien, natomiast benzyna powinna oscylować w granicach 62–66 hrywien. Obecnie nie ma jednak ryzyka deficytu – dostępne zapasy pokrywają potrzeby krajowe, w tym rolnictwa w kwietniu.
Rosnąca cena diesla wynika z braku surowca w Europie, która miesięcznie importuje około 3 mln ton. Po rezygnacji z rosyjskich dostaw Bliski Wschód stał się głównym źródłem paliwa, a kryzys w regionie natychmiast wywołał niedobory i presję na podwyżki. Dodatkowo globalne koszty narzucane przez zagranicznych brokerów i właścicieli tankowców zwiększają końcowy koszt dla konsumentów na Ukrainie. W kontekście bezpieczeństwa energetycznego Ukraina nadal polega na zróżnicowanych dostawach z Europy i Bliskiego Wschodu.
W tle sytuacji paliwowej pozostaje ryzyko dalszej presji politycznej i militarnej ze strony Rosji. Minister spraw zagranicznych Ukrainy Andrij Sybiha podkreślił konieczność zaostrzenia sankcji wobec Rosji i konfiskaty tankowców floty cienia, jednocześnie wskazując, że wsparcie UE dla Ukrainy jest inwestycją w bezpieczeństwo Europy. Tymczasowe złagodzenie amerykańskich sankcji wobec Rosji umożliwia powrót chińskich firm do zakupu rosyjskiej ropy, co dodatkowo wzmaga niestabilność cen paliw na świecie.