Zdjęcie: Wikipedia
10-08-2026 13:56
Jak wynika z badania ukraińskiej opinii publicznej zrealizowanego w drugiej połowie lipca 2026 roku przez Kijowski Międzynarodowy Instytut Socjologii, zaufanie mieszkańców do elit kształtuje się wokół postaci związanych z wojskiem oraz nową falą polityków. Warto zauważyć, że do podobnych wniosków doszli autorzy innego, cytowanego przez nas badania.
Według danych KMIS, najwyższym stopniem pozytywnych ocen cieszy się były dowódca sił zbrojnych Walerij Załużny, któremu ufa 66 procent badanych, przy braku zaufania ze strony 24 procent. Bardzo zbliżone wyniki uzyskali były minister obrony Mychajło Fiodorow z poparciem sięgającym 63 procent przy 16 procentach głosów krytycznych, a także szef kancelarii prezydenta, Kyryło Budanow, zdobywając przychylność 61 procent respondentów.
Prezydent Wołodymyr Zełenski cieszy się zaufaniem 56 procent obywateli, podczas gdy odmienne zdanie wyraża 38 procent respondentów. Wśród rozpoznawalnych osobistości znaleźli się również mer Charkowa Ihor Terechow oraz dowódca Andrij Bilećkyj, osiągając odpowiednio 47 i 37 procent pozytywnych deklaracji, choć znaczna część społeczeństwa zadeklarowała brak znajomości tych postaci. Z przeprowadzonego badania wynika także, że wśród obywateli panuje zgoda co do braku możliwości zorganizowania głosowania w trakcie trwania działań zbrojnych. „Obecnie istnieje konsensus, że przeprowadzenie wyborów jest niemożliwe i powinny się one odbyć po zakończeniu wojny” — powiedział Anton Hruszecki, dyrektor wykonawczy Kijowskiego Międzynarodowego Instytutu Socjologii.
Większość społeczeństwa nie spodziewa się szybkiego zakończenia walk. Tylko 22 procent badanych przypuszcza, że starcia zakończą się przed końcem 2026 roku. Trzynasta część badanych wskazuje na pierwszą połowę kolejnego roku, natomiast aż 39 procent uważa, że rozstrzygnięcie nastąpi dopiero w drugiej połowie 2027 roku lub w jeszcze odleglejszym terminie. Jednocześnie ponad czwarta część badanych nie podjęła próby oszacowania tego momentu. Ocena bieżącego położenia na linii frontu wypada jednak zauważalnie korzystniej dla obrońców niż we wcześniejszych analizach. Obecnie 39 procent obywateli jest zdania, że inicjatywa znajduje się po stronie ukraińskiej, podczas gdy sukcesy wojsk rosyjskich dostrzega jedynie 7 procent pytanych. Niespełna jedna trzecia badanych uważa, że żadna ze stron nie osiągnęła przewagi, a co czwarty respondent nie potrafił ocenić sytuacji. Dla porównania, na początku 2024 roku przewagę sił ukraińskich dostrzegało jedynie 24 procent badanych.
Mimo przedłużającej się wojny, wiarę w ostateczną wygraną deklaruje 82 procent obywateli, z czego zdecydowana większość wyraża całkowite przekonanie o takim finale. Wizję sukcesu przeciwnika podziela zaledwie 3 procent ankietowanych. Pozytywne nastroje utrzymują się również w prognozach długoterminowych — 63 procent mieszkańców wierzy, że w perspektywie dekady ich ojczyzna stanie się rozwiniętym gospodarczo członkiem Unii Europejskiej, podczas gdy pesymistyczny scenariusz zakłada 23 procent badanych.
„Ukraińcy pomimo wszystkich wyzwań pozostają optymistami i wierzą zarówno w zwycięstwo w wojnie, jak i w szczęśliwą przyszłość Ukrainy za dziesięć lat jako kwitnącego państwa członkowskiego Unii Europejskiej” — powiedział Anton Hruszecki. Ekspert zwrócił również uwagę na kondycję psychiczną obywateli. „Z jednej strony obiektywnie występuje zmęczenie psychiczne ludności, z drugiej strony Ukraińcy subiektywnie zachowują wiarę w to, że ostatecznie przebieg wojny okaże się na korzyść Ukrainy” — dodał Hruszecki.