Zdjęcie: Nikola Mirkovic unsplash.com
03-08-2026 11:40
Mieszkańcy Estonii wyraźnie przedkładają solidarność z Unią Europejską nad relacje sojusznicze z USA. W przypadku wystąpienia napięć na linii Waszyngton–Bruksela większość społeczeństwa opowiada się za dążeniem do kompromisu i elastycznym dostosowywaniem stanowiska do sytuacji. Mimo to natowska przestrzeń obronna pozostaje w powszechnym odczuciu kluczowym filarem bezpieczeństwa państwa.
Z opublikowanych danych badania opinii publicznej wynika również, że w odniesieniu do relacji z Pekinem Estończycy skłaniają się ku postrzeganiu Chin w kategoriach partnera, choć jednocześnie rośnie poparcie dla wprowadzenia zakazu wykorzystywania chińskich technologii w strategicznych sektorach, takich jak obronność czy zielona energia.
Wyniki badania opinii publicznej zrealizowanego na zlecenie resortu spraw zagranicznych wskazują na podziały narodowościowe w kwestiach kluczowych dla polityki międzynarodowej. O ile etniczni Estończycy za priorytety uznają zacieśnianie współpracy w oparciu o Sojusz Północnoatlantycki oraz współdziałanie z krajami nordyckimi i bałtyckimi, o tyle ludność rosyjskojęzyczna kładzie większy nacisk na promowanie biznesu na rynkach zagranicznych oraz dążenie do poprawy relacji z Moskwą. Różnice te widać także na przykładzie konfliktu na Ukrainie — zdecydowana większość populacji estońskiej sprzeciwia się jakimkolwiek ustępstwom terytorialnym na rzecz agresora, podczas gdy w grupie rosyjskiej dominuje pogląd, że Kijów powinien iść na kompromis.
Podobny podział rysuje się w kwestii sankcji gospodarczych oraz rozszerzenia struktur zachodnich. Sankcje nakładane na Rosję popiera zdecydowana większość etnicznych mieszkańców kraju i jedynie dwie piąte mniejszości rosyjskiej. Przystąpienie Ukrainy do Unii Europejskiej oraz NATO znajduje szerokie uznanie w grupie estońskiej, natrafiając na wyraźny opór wśród reprezentantów społeczności rosyjskiej. Ewentualne wysłanie własnych sił wojskowych na terytorium ukraińskie zyskuje aprobatę ponad połowy obywateli wyłącznie pod warunkiem, że dojdzie do tego po zakończeniu działań wojennych i w ramach międzynarodowej misji pokojowej.