Zdjęcie: Gyan Fernando Flickr.com
25-09-2026 10:29
Według doniesień mołdawskich mediów, Kiszyniów oraz Tyraspol osiągnęły kompromis w sprawach ułatwiających codzienne życie mieszkańców obu brzegów Dniestru. Podczas zorganizowanych po długiej przerwie negocjacji wyznaczono termin kolejnych rozmów na koniec 2026 roku oraz ustalono wznowienie prac grup eksperckich. Spotkanie, któremu patronował nowy szef misji OBWE w Mołdawii Christopher Smith, przyniosło konkretne porozumienia w obszarze edukacji i transportu, choć przebiegało w atmosferze sporu o nowe przepisy celne.
Głównym osiągnięciem dyplomatów jest przełamanie impasu w sprawie placówek oświatowych z rumuńskim językiem wykładowym zapisywanym alfabetem łacińskim. Strona naddniestrzańska zobowiązała się do wypracowania mechanizmu przekazania odpowiednich budynków na potrzeby liceum w Rybnicy, a przy wsparciu finansowym międzynarodowych partnerów zostaną one wyremontowane i dostosowane do potrzeb uczniów. Negocjatorzy zgodzili się również na wspólną koordynację poszukiwań bazy lokalowej dla podobnej szkoły w Grigoriopolu. Dodatkowo mołdawski rząd zadeklarował usprawnienie pracy punktów rejestracji pojazdów w Tyraspolu i Rybnicy, co ma przywrócić ich pełną funkcjonalność zgodnie z wcześniejszymi ustaleniami.
Osobna kwestia to zniesienie przez Mołdawię ulg podatkowych dla przedsiębiorców z Naddniestrza. Od początku września importerzy z Naddniestrza muszą opłacać podatek od towarów, co Witalij Ignatiew, główny negocjator Tyraspola, określił mianem sztucznych ograniczeń i blokady gospodarczej. Mołdawski wicepremier do spraw reintegracji Valeriu Chiveri odrzucił te oskarżenia, tłumacząc, że pozyskane środki trafiają do specjalnego funduszu konwergencji. Pieniądze te mają w przejrzysty sposób finansować ochronę zdrowia, edukację i projekty społeczne bezpośrednio służące mieszkańcom spornego obszaru.
Negocjacjom towarzyszyły ostre spory o słownictwo i kwestie bezpieczeństwa. Przedstawiciele Tyraspola oskarżyli Kiszyniów o wywieranie presji na mieszkańców podczas kontroli na mołdawskim lotnisku oraz narzekali na przepisy uderzające w separatyzm. W odpowiedzi mołdawska delegacja przypomniała, że nikt jeszcze nie został skazany na podstawie tych regulacji, a kontrole wynikają z decyzji odpowiednich służb i dotyczą wszystkich obywateli, podczas gdy w Naddniestrzu za publiczne poparcie zjednoczenia kraju grozi do ośmiu lat więzienia. Osią sporu stała się także propozycja podpisania wspólnej deklaracji o pokojowym rozwiązywaniu konfliktów. Dokument nie został ostatecznie przyjęty, ponieważ mołdawski rząd zażądał dopisania do niego wymogu poszanowania suwerenności i integralności terytorialnej Mołdawii.
Mimo braku ostatecznej deklaracji politycznej i widocznych na ulicach Tyraspola banerów sprzeciwiających się zjednoczeniu, obie strony uznały spotkanie za krok w dobrą stronę. „Wierzę w waszą dojrzałość i zdolność do prowadzenia cywilizowanych dyskusji w interesie mieszkańców obu brzegów” – powiedział Christopher Smith przed rozpoczęciem obrad za zamkniętymi drzwiami. Z kolei Valeriu Chiveri ocenił atmosferę rozmów jako znacznie bardziej przyjazną niż w ubiegłych miesiącach. Kolejna runda negocjacji w tym samym formacie odbędzie się jeszcze w tym roku.