Zdjęcie: Pixabay
13-04-2026 09:58
Szef ukraińskiej dyplomacji Andrij Sybiha ogłosił zniesienie oficjalnych ostrzeżeń MSZ dotyczących podróży na Węgry. Restrykcje, które wprowadzono w marcu, były odpowiedzią na działania tamtejszych władz, obejmujące między innymi zatrzymanie pracowników jednego z ukraińskich banków wraz z przewożonym złotem. Kijów rekomendował wówczas swoim obywatelom omijanie terytorium sąsiada, obawiając się prowokacji w trakcie kampanii wyborczej.
Zakończenie okresu wyborczego i zwycięstwo opozycyjnej partii Tisa stwarzają według Kijowa nową przestrzeń do stabilizacji wzajemnych kontaktów. Andrij Sybiha zaznaczył, że Ukraińcy muszą nastawić się na realne oczekiwania, wskazując, że nadchodzący czas będzie wymagał żmudnej i spokojnej pracy nad znalezieniem punktów wspólnych. "Przed nami skrupulatna, pragmatyczna i spokojna praca nad szukaniem punktów styku, przywracaniem wzajemnego szacunku oraz realizacją wspólnych pragmatycznych interesów" – stwierdził szef resortu spraw zagranicznych.
Interpretując wyniki głosowania, w którym ugrupowanie Petera Magyara zdobyło ponad dwie trzecie miejsc w parlamencie, minister Sybiha uznał je za sygnał świadczący o odrzuceniu przez Węgrów polityki szantażu i antyukraińskiej retoryki. W jego opinii społeczeństwo opowiedziało się za funkcjonowaniem w ramach zjednoczonej Europy, odcinając się od wpływów moskiewskich i atmosfery zastraszania. Jak zauważył polityk: "Węgrzy jasno powiedzieli: dość. Będzie to miało konsekwencje także dla innych partii i ruchów w Europie, które promują podobną retorykę".
Mimo zapowiedzi ocieplenia relacji z Kijowem, nowy lider węgierskiej sceny politycznej zachowuje ostrożność w kwestiach strategicznych, szczególnie w obszarze energetyki. Peter Magyar przyznał, że ze względu na położenie geograficzne i uzależnienie od dostaw surowców, rozmowy z Putinem mogą okazać się nieuniknione. Zastrzegł jednak wyraźnie, że konieczność dialogu z Kremlem nie oznacza nawiązania bliskich relacji.
Zwycięzca wyborów podkreślił jednocześnie, że priorytetem jego gabinetu będzie realizacja interesów narodowych, a nie realizowanie postulatów zewnętrznych. Odnosząc się do oczekiwań dotyczących profilu nowej administracji, Peter Magyar zaznaczył, że celem jest stworzenie rządu skupionego na realnych wyzwaniach wewnętrznych. "Węgrzy nie chcą rządu proukraińskiego, wszyscy chcą rządu prowęgierskiego" – podsumował lider partii Tisa, wskazując na potrzebę dbania przede wszystkim o sprawy własnych obywateli.