Wiadomości

Trudności eksportowe królewieckich firm

Zdjęcie: sockshot flickr.com

Trudności eksportowe królewieckich firm

Andrzej Widera

23-02-2026 11:30

W Królewcu znów mamy do czynienia z kolejną częścią problemów branży rybołówstwa, który można dodać do ostatnich kłopotów ze statkami floty rybackiej. Jeden z czołowych producentów konserw rybnych z Królewca „Za Ojczyznę” zmaga się z rosnącą presją konkurencyjną na rynkach zagranicznych, gdzie silną pozycję utrzymują firmy z Łotwy.

Przewodniczący rady dyrektorów spółki Siergiej Łutarewicz przyznał, że rywalizacja staje się coraz trudniejsza, zwłaszcza że łotewscy wytwórcy szprotów są od lat rozpoznawalni w krajach byłego ZSRR. Zaznaczył jednak, że przedsiębiorstwo systematycznie zwiększa swoją obecność w Uzbekistanie. „Gdy trzy lata temu zaczynaliśmy tam działalność, w badaniach konsumenci wskazywali wyłącznie łotewskie szproty. Obecnie 30–35 procent rynku należy do nas i chcemy ten udział dalej powiększać” – powiedział.

Co nie może dziwić, eksport rozwijany od 2023 roku napotyka jednak poważne bariery logistyczne. Towary przeznaczone na sprzedaż zagraniczną nie mogą być transportowane przez Litwę, co zmusza firmę do korzystania z dłuższych i bardziej kosztownych tras. Jak wyjaśnił Łutarewicz, dostawy do Grodna oddalonego o niespełna 400 kilometrów wymagają obecnie wieloetapowego przewozu przez Ust-Ługę i Moskwę, co wydłuża drogę do ponad 2300 kilometrów. Podobne procedury obowiązują przy wysyłkach do Azerbejdżanu, Uzbekistanu i Kazachstanu – produkty są najpierw transportowane promem, następnie trafiają do magazynów w Moskwie, gdzie podlegają dodatkowym operacjom, zanim ruszą dalej do odbiorców.

Co ciekawe - o czym już nie było mowy w artykule o eksporcie - okazuje się, że spółka ma problemy także na rynku rosyjskim. Firma stała się stroną postępowania prowadzonego przez urząd antymonopolowy po skardze moskiewskiej firmy „Aurora+”, zajmującej się handlem konserwami i owocami morza. Wnioskodawca twierdzi, że opakowania konserw produkowane przez zakład z Królewca naśladują projekt graficzny należący do „Aurora+”. Firma przedstawiła dokumenty potwierdzające prawa do wzoru etykiety oraz wyniki ekspertyzy socjologicznej, według której większość badanych uznało, że oba produkty mogą pochodzić od tej samej lub powiązanych firm.

Przedstawicielka królewieckiego urzędu antymonopolowego Anna Kisielowa poinformowała, że „Za Ojczyznę” zapowiedziała własną analizę porównawczą. W toku postępowania zwrócono się o informacje do Rospatentu, organizacji branżowych oraz autora projektu puszki. „Po zbadaniu wszystkich materiałów zostanie podjęta decyzja, czy doszło do naruszenia prawa” – przekazała urzędniczka.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.