Wiadomości

Saeima o porządkach w projekcie Rail Baltica

Zdjęcie: Pixabay

Saeima o porządkach w projekcie Rail Baltica

Dodał: Andrzej Widera

17-04-2026 13:52

Łotewski parlament uczynił znaczący krok w stronę uporządkowania problematycznego projektu Rail Baltica, przyjmując w drugim czytaniu nowelizację ustawy o jego wdrożeniu. Zmiany mają na celu przerwanie paraliżu decyzyjnego poprzez wprowadzenie ścisłego podziału kompetencji na najwyższych szczeblach władzy.

Zgodnie z nowymi przepisami, premier przejmie rolę głównego koordynatora w Radzie Ministrów, Ministerstwo Transportu zachowa pieczę nad postępami technicznymi, natomiast resort finansów zostanie obarczony odpowiedzialnością za strategię pozyskiwania funduszy i monitorowanie ryzyk fiskalnych.

Przewodniczący Komisji Gospodarki Narodowej, Kaspars Briškens, podkreślił, że inwestycja o takim znaczeniu strategicznym nie może być dłużej hamowana przez przeszkody biurokratyczne. Nowelizacja zobowiązuje szefa rządu i ministra transportu do składania sprawozdań w Saeimie co najmniej dwa razy w roku. Potrzeba doprecyzowania ról na etapie, gdy część trasy jest już budowana, wywołała jednak falę krytyki. Opozycja porównuje realizację Rail Baltica do zakupu luksusowego samochodu, na którego utrzymanie Łotwy po prostu nie stać, wskazując dodatkowo, że przebieg trasy omija kluczowe ośrodki miejskie i porty, co obniża lokalne korzyści z inwestycji.

W odpowiedzi na obawy o gigantyczne koszty, spółka RB Rail przedstawiła analizę, która ma dowieść opłacalności przedsięwzięcia. Według szacunków, od 19 do 21 centów z każdego euro zainwestowanego w budowę wraca bezpośrednio do budżetu państwa w formie podatków, takich jak VAT czy składki socjalne. Przedstawiciele projektu przekonują, że przy utrzymaniu pierwotnego modelu finansowania (85% z funduszy unijnych i 15% wkładu własnego), państwa bałtyckie mogłyby wręcz odnotować zysk netto dzięki wpływom podatkowym generowanym podczas samej fazy konstrukcyjnej. Scenariusz ten przyznano jednak za mało prawdopodobny w obecnych realiach.

Mimo optymistycznych raportów dotyczących zwrotów z inwestycji, projekt nadal boryka się z rosnącymi kosztami i opóźnieniami. Analizy pomijają kluczowe wydatki, takie jak zakup taboru czy późniejsze utrzymanie infrastruktury, skupiając się jedynie na etapie budowy. Rail Baltica ma być w pełni zelektryfikowaną linią o europejskim rozstawie torów, pozwalającą na osiąganie prędkości 249 km/h. Jednak bez spójnego mechanizmu finansowania między Estonią, Łotwą a Litwą, który zdaniem zarządu RB Rail dopiero teraz zyskuje wspólne ramy faktyczne, przyszłość tej „strategicznej arterii” pozostaje przedmiotem gorących sporów politycznych.


Źródło
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.