Zdjęcie: Pixabay
27-05-2026 10:14
Władze w Kiszyniowie zapewniają, że Mołdawia nie stoi obecnie przed bezpośrednim zagrożeniem przerw w dostawach gazu, energii elektrycznej ani paliw. Kwestie bezpieczeństwa energetycznego były głównym tematem posiedzenia Najwyższej Rady Bezpieczeństwa zwołanego przez prezydent Maię Sandu.
Podczas obrad analizowano sytuację na rynkach międzynarodowych, skutki napięć geopolitycznych oraz możliwe scenariusze kryzysowe. Podkreślono, że państwowe instytucje stale monitorują sytuację i przygotowują działania mające chronić mieszkańców oraz gospodarkę przed ewentualnymi zakłóceniami.
Jednym z najważniejszych tematów były projekty wzmacniające połączenia energetyczne między Mołdawią a Rumunią oraz europejskim systemem energetycznym. Omówiono postępy prac przy liniach wysokiego napięcia Vulcănești–Kiszyniów, Bielce–Suczawa i Strășeni–Gutinaș. Według władz budowa kluczowego połączenia Vulcănești–Kiszyniów ma zakończyć się pod koniec czerwca. Rada zajęła się również rozwojem magazynów energii, zwiększaniem udziału odnawialnych źródeł oraz projektami poprawiającymi efektywność energetyczną. Ustalono, że państwowa spółka Energocom będzie dalej dywersyfikować kierunki i źródła dostaw, aby ograniczać zależność od czynników zewnętrznych.
Co warte zauważenia w tym kontekście, na konferencji Energy Bridge Rumunia–Mołdawia przedstawiciele obu państw podkreślali znaczenie współpracy energetycznej dla bezpieczeństwa regionu i europejskiej integracji Mołdawii. Ambasador Rumunii w Kiszyniowie Cristian-Leon Țurcanu zaznaczył, że gazociąg Jassy–Ungheni–Kiszyniów stał się ważnym elementem bezpieczeństwa energetycznego Mołdawii, a kolejne połączenia elektroenergetyczne mają jeszcze mocniej związać kraj z europejskim rynkiem.
Rumuński ambasador przekonywał również, że szantaż energetyczny wykorzystywany wobec Mołdawii jako narzędzie polityczne, stracił swoją skuteczność. „Kiszyniów wykazał historyczną odporność, odmawiając ulegania wywoływanym sztucznie kryzysom” – stwierdził. Podkreślił też, że Rumunia pozostaje gwarantem stabilności energetycznej sąsiedniego państwa. W jego ocenie rozwój zielonej energii i inwestycje w efektywność energetyczną mają stać się fundamentem modernizacji gospodarczej oraz dalszego zbliżenia Mołdawii z Unią Europejską.
Minister energetyki Dorin Junghietu oświadczył, że Mołdawia definitywnie odchodzi od dawnej zależności od jednego dostawcy energii. Jak podkreślił, kraj udowodnił, że potrafi budować nowe partnerstwa i przekształcać kryzysy w szansę rozwoju. Dodał, że wspólne projekty z Rumunią nie są wyłącznie inwestycjami technicznymi, lecz „mostami bezpieczeństwa i solidarności”, które mają prowadzić Mołdawię do pełnej integracji z europejskim rynkiem energetycznym.