Zdjęcie: Jacob Swinson Flickr.com
09-01-2026 08:50
Rozszerzenie obecności wojsk sojuszniczych na Litwie oraz plany rozbudowy infrastruktury obronnej stały się w ostatnich dniach jednym z głównych tematów rozmów politycznych i wojskowych. Kwestie te były omawiane zarówno na szczeblu międzynarodowym, jak i w kontekście krajowych inwestycji obronnych.
W trakcie wizyty w Niemczech prezydent Litwy Gitanas Nausėda spotkał się z kanclerzem Friedrichem Merzem, koncentrując rozmowy na przygotowaniach do stałego rozmieszczenia niemieckiej brygady na Litwie, relacjach transatlantyckich oraz dalszym wsparciu dla Ukrainy. Litewski przywódca podkreślił znaczenie niemieckiego zaangażowania w bezpieczeństwo regionu, przypominając symboliczny wymiar inauguracji 45 Brygady Pancernej w Wilnie. Jak zaznaczył, proces realizacji litewskich zobowiązań wobec sojusznika przebiega szybciej, niż pierwotnie zakładano.
W rozmowach akcentowano również długofalowy charakter współpracy wojskowej oraz potrzebę wzmacniania wschodniej flanki NATO. Prezydent Litwy wskazywał, że ochrona wschodniej granicy Unii Europejskiej powinna stać się jednym z kluczowych priorytetów finansowych UE, a działania w tym zakresie muszą być skoordynowane z planowaniem obronnym NATO. Podkreślał jednocześnie, że Europa musi przygotować się na długotrwałą konfrontację strategiczną z Rosją, która będzie miała wpływ na architekturę bezpieczeństwa w kolejnych dekadach.
Warto zauważyć w kontekście niemieckiej brygady, że na Litwie narasta dyskusja wokół planów utworzenia nowego poligonu wojskowego w Kopciowie (Kapčiamiestis) w rejonie łoździejskim. Dowódca litewskich sił zbrojnych generał Raimundas Vaikšnoras zdecydowanie odpiera zarzuty o brak potrzeby takiej inwestycji. „Gdy mamy nieprzyjaznego sąsiada, w tym przypadku Rosję, brutalną i okrutną, która nie oszczędza ani osób starszych, ani dzieci, ani kobiet, musimy być na to przygotowani” – powiedział generał. W jego ocenie argumenty o rzekomym niewykorzystywaniu istniejących obiektów powielają narracje charakterystyczne dla rosyjskiej propagandy i ignorują operacyjne potrzeby armii oraz konieczność skrócenia czasu reakcji na potencjalne zagrożenia.
Jak wyjaśniał, obecna baza szkoleniowa nie odpowiada rosnącym potrzebom armii i wojsk sojuszniczych. „Obecne dziewięć poligonów ma zbyt małą powierzchnię do szkolenia większych jednostek litewskich żołnierzy i sił sojuszniczych” – wskazywał. Zwracał uwagę, że intensywne wykorzystanie istniejących obiektów przez wojska USA i planowaną niemiecką brygadę ogranicza możliwości szkoleniowe litewskiej armii. „Wychodzi na to, że w Podbrodziu szkolą się Amerykanie, w Rudnikach będzie szkolić się niemiecka brygada, a dla litewskiej armii nie zostaje miejsca” – podkreślił.
Zdaniem dowódcy, nowy poligon jest szczególnie potrzebny na południu kraju, w pobliżu granicy z Białorusią. „Jeżeli chcemy prowadzić ćwiczenia wszystkich rodzajów wojsk albo operacje połączone na poziomie brygady i większym, potrzebujemy dodatkowych terenów” – zaznaczył. Jak dodał, lokalizacja ta umożliwiłaby reagowanie na działania państw uznawanych za wrogie. „Gdy po drugiej stronie granicy odbywają się ćwiczenia nieprzyjaznego państwa i koncentrują się tam duże siły, jak miało to miejsce w ubiegłym roku podczas manewrów Zapad, my moglibyśmy robić to samo, skracając czas reakcji i wzmacniając odstraszanie”.
W kontekście planowanego poligonu pojawił się także wątek współpracy regionalnej. Wiceminister obrony Bronius Bieliauskas informował wcześniej, że realizacja inwestycji w Kopciowie mogłaby mieć konsekwencje wykraczające poza Litwę. „Jeżeli Litwa zdecyduje się na utworzenie poligonu w Kopciowie, Polska rozważałaby stworzenie podobnego obiektu po swojej stronie, co otworzyłoby bezprecedensowe w skali Europy możliwości współpracy” – mówił przedstawiciel resortu.
Ministerstwo obrony zapowiada dalsze konsultacje z mieszkańcami regionu, podkreślając, że ostateczna decyzja w sprawie poligonu zapadnie po wysłuchaniu lokalnej społeczności. Sprawa ma jeszcze wrócić pod obrady Rady Obrony Państwa, a końcowe rozstrzygnięcie w tej sprawie planowane jest w Sejmie wiosną tego roku.