Wiadomości

Skład nowej Saeimy i reakcje na wynik wyborów

Zdjęcie: Wikipedia

Skład nowej Saeimy i reakcje na wynik wyborów

Andrzej Widera

05-10-2026 08:35

Lider Zjednoczonej Listy, która zwyciężyła w łotewskich wyborach parlamentarnych, zapowiedział głębokie reformy i wzięcie pełnej odpowiedzialności za całe państwo. „Widzę, że cała Łotwa – od najmniejszego miasta po największe metropolie – opowiedziała się za zmianami. Tak jak było do tej pory, nie może być dalej. Od tego momentu nie rozmawiamy już o wyborach, Chodzi o naszą Łotwę, nasze dzieci i zmiany, abyśmy mogli wspólnie skierować Łotwę na właściwą drogę” – podsumował szef rządu Andris Kulbergs.

Triumf politycznego centrum spotkał się z międzynarodową reakcją. Sukcesu pogratulowali już prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oraz premier Włoch Giorgia Meloni. Oboje politycy odebrali wynik głosowania jako wyraźny sygnał potwierdzający prozachodni kurs kraju oraz zapowiedź dalszego zacieśniania strategicznego partnerstwa, szczególnie w newralgicznym obszarze europejskiego bezpieczeństwa.

Wybory do Saeimy XV kadencji przyniosły zauważalne zmiany w preferencjach rosyjskojęzycznych mieszkańców kraju. Z parlamentu ostatecznie znika partia Stabilność, która jeszcze niedawno z powodzeniem przejęła elektorat dawnej Zgody, rozbitej wewnętrznie po potępieniu rosyjskiej inwazji w 2022 roku. Głosy tej części społeczeństwa zagospodarowały teraz dwa zupełnie inne ugrupowania. Bardziej umiarkowani wyborcy poparli formację Łotwa na Pierwszym Miejscu pod wodzą Ainārsa Šlesersa, natomiast ci najbardziej sceptyczni wybrali Suwerenną Władzę, której twarzą jest Jūlija Stepaņenko. „Próbujecie ubrać nas w cudze szaty, ale to się nie uda, jesteśmy zupełnie inni” – podkreśliła Stepaņenko, kategorycznie odcinając się od narzucanych jej porównań z dawnymi, otwarcie prorosyjskimi liderami.

Nowa koalicja rządząca zamierza drastycznie zmienić priorytety państwa, odkładając na bok kwestie światopoglądowe na rzecz twardej ekonomii. Wprowadzony zostanie między innymi całkowity moratorium na polityczną dyskusję o ratyfikacji konwencji stambulskiej, która w ubiegłym roku stanowiła oś ostrego sporu między posłami a prezydentem Edgarsem Rinkēvičsem. „Kiedy w domu wybucha pożar i trzeba ustabilizować sytuację, rozprawianie o kwestiach mogących wywołać jeszcze większy ogień oraz podziały wśród społeczeństwa i polityków nie jest rozsądnym posunięciem” – zaznaczył Edvards Smiltēns, jeden z czołowych polityków Zjednoczonej Listy. Zwycięska formacja zapowiada pełną koncentrację na cięciach wydatków publicznych, ratowaniu gospodarki oraz szybkich pracach nad przyszłorocznym budżetem.

Wstępny podział mandatów gwarantuje Zjednoczonej Liście 41 foteli w 100-osobowym parlamencie. Drugą siłą polityczną zostanie Łotwa na Pierwszym Miejscu z 17 miejscami, a trzecią Suwerenna Władza, która wyśle do ław poselskich 15 deputowanych. Parlamentarny skład uzupełnią Zjednoczenie Narodowe i Postępowi, zdobywając po 10 mandatów, oraz Nowa Jedność z zaledwie 7 przedstawicielami. Niekwestionowanym rekordzistą pod względem bezpośredniego poparcia okazał się sam premier, gromadząc 58 489 głosów. 
 


opr. wł.
Wirtualna kawa za pomocą portalu suppi.pl:
Wspieraj nas na suppi.pl
Aby dostarczać Państwu rzetelne informacje zawsze staramy się je sprawdzać w kilku źródłach. Mimo to, w dzisiejszych trudnych czasach dla prawdziwych wiadomości, apelujemy, aby zawsze do każdej takiej informacji podchodzić krytycznie i z rozsądkiem, a takze sprawdzać na własną rękę. W razie zauważonych błędów prosimy o przysłanie informacji zwrotnych na adres email redakcji.