Zdjęcie: Andrew Brown Flickr.com
27-07-2026 10:43
Ukraina buduje własną tarczę antyrakietową FREJA, której funkcjonalny prototyp ma być gotowy już w pierwszej połowie przyszłego roku. Tym razem poza mediami specjalistycznymi, temat podchwyciły główne ukraińskie portale. Inicjatywa czerpie z rozwiązań stosowanych w Europie, a do jej realizacji włączono zagranicznych partnerów oraz koncerny zbrojeniowe podczas niedawnego szczytu w Paryżu. Określeniem wysokości wydatków na prace projektowe zajmie się wkrótce specjalny komitet międzynarodowy, co ma przyspieszyć prace nad uniezależnieniem się od dostaw z zewnątrz.
Pośpiech wynika z krytycznej sytuacji na froncie i wzdłuż linii obrony cywilnej, gdzie dotychczasowy monopol amerykańskich zestawów Patriot okazał się niewystarczający w zderzeniu z masowymi nalotami. Zmiana priorytetów strategicznych Stanów Zjednoczonych i przeniesienie ich uwagi na Bliski Wschód bezpośrednio przełożyły się na dotkliwe braki w amunicji. Tymczasem Rosja bez przeszkód omija sankcje gospodarcze i rozbudowuje potencjał wytwórczy, co pozwala mu na ciągłe ostrzeliwanie ukraińskich miast. Dobitnym przykładem tej przewagi była niedawna sekwencja ataków na Kijów, gdy w niespełna godzinę wystrzelono w jej kierunku aż czterdzieści pocisków balistycznych.
Deficyt środków obrony oraz ograniczenia w dostawach stały się kluczowym wyzwaniem dla władz w Kijowie, które próbują renegocjować warunki wsparcia z Zachodem. „Brakuje nam rakiet do obrony, to jest problem. Sankcje przeciwko rosyjskiej produkcji wojskowej są niewystarczające – oni mogą zwiększać produkcję rakiet balistycznych, dlatego potrzebujemy obrony powietrznej jak najszybciej” – powiedział Wołodymyr Zełenski. Prezydent Ukrainy podkreślił, że dostrzega kwestie polityczne łączące Waszyngton z Bliskim Wschodem, jednak sytuacja ta zmusza go do prowadzenia nieustannych rozmów z amerykańską administracją oraz przywódcami europejskimi na temat ciągłości finansowania i uzbrojenia.